>
Kategorie: GryNewsy

Ponad milion kopii – Techland świętuje i przesuwa datę premiery Dying Light The Beast

Dzieje się, drodzy Państwo. Techland opublikował komunikat, w którym poinformował, jak idzie przedsprzedaż Dying Light The Beast, które wyjdzie już w tym tygodniu. Prócz tego, a raczej z okazji tego, jak dużo kopii gry się już sprzedało, postanowiono, że premiera zostanie nieco przyśpieszona. Oto nowa data premiery.

Nie da się ukryć, że Techland — pomimo różnych problemów z Dying Light 2 — nadal ma sympatię graczy, co widać z resztą po najnowszym komunikacie wydanym przez studio. Dying Light The Beast pojawi się bowiem nieco wcześniej, niżeli pierwotnie zakładano.

Dying Light The Beas sprzedaje się bardzo dobrze. Ile zamówień w przedsprzedaży?

Zacznijmy w takim razie od informacji właśnie w kontekście ilości sprzedanych kopii w przedsprzedaży. Oficjalne konto gry na X-ie (Twitterze) pochwaliło się, że przekroczyło 1 milion sprzedanych sztuk w przedwczesnej sprzedaży. To zdecydowanie wynik, który daje nadzieję na to, że gra będzie sukcesem, także tym finansowym.

Premiera Dying Light The Beast przyśpieszona dzięki dobrym wynikom przedsprzedażowym / fot. Techland

Prócz tego, do graczy została wydana jednak dużo ważniejsza z ich punktu widzenia informacja. Zagrać w najnowszą produkcję polskiego studia będzie można bowiem z tego powodu szybciej. Premiera została bowiem przesunięta z 19 września, na 18 września. W Polsce będzie to godzina 18:00, więc dosyć standardowa pora na „wrzucenie” gry w karuzelę.

Wcześniejszy dostęp nagrodą dla wiernych fanów

To miły krok, by nie tylko „samemu” jak organizacja celebrować dobrze zapowiadające się liczby nowej produkcji, ale podzielić się tym „szczęściem” z fanami. To zdecydowanie dobry ruch marketingowy, który jeszcze mocniej przysporzy studiu sympatię graczy.

Dying Light The Beast / fot. Techland

Oczywiście, wszystko to może się zepsuć już w pierwszych godzinach po premierze, jeżeli gra sama w sobie będzie niespecjalnie dobra. Z drugiej strony myślę jednak, że Techland nauczył się na błędach, które popełnił przy poprzedniej części. Chociaż szczerze mówiąc, samemu grało mi się w „dwójkę” raczej przyjemnie.

Źródło: Dying Light, opracowanie własne

Paweł Łaz