fot. Kross
W ofercie Kross pojawiła się nowa propozycja w segmencie rowerów elektrycznych. To ciekawie prezentujący się trekking z doskonale znanej serii Trans Hybrid, który oferuje bardzo przyzwoity osprzęt oraz silnik.
Oferta rowerów elektrycznych polskiej marki Kross powiększa się z miesiąca na miesiąc. Tym razem rodzimy producent oferuje ciekawą propozycję dla osób szukających prostego i całkiem przyzwoitego pod kątem cenowym roweru trekkingowego. A mowa o kolejnej odsłonie serii Trans Hybrid.
Model Kross Trans Hybrid 1.0 522 to kolejna odsłona popularnego, klasycznie prezentującego się elektrycznego roweru trekkingowego. W kwestii wyglądu Kross postawił na totalną klasykę – mamy tutaj ramę z obniżonym przekrokiem i z przewodami, które zostały poprowadzone wewnątrz rur.
Mamy tutaj także kompletny zestaw akcesoriów – producent postarał się o pełne oświetlenie, a także tylny bagażnik. Nie brak także wyświetlacza, który pozwala na uzyskanie pełnych danych na temat zasięgu czy rozwijanej prędkości, a także umożliwia skorzystanie z jednego z pięciu poziomów wspomagania ze strony roweru.
Jednoślad jest napędzany silnikiem Bafang H405 – to jednostka umieszczona w piaście tylnego koła, z momentem obrotowym wynoszącym całkiem solidne 50 Nm. Bateria o pojemności 522 Wh raczej nie pozwoli nam jednak na szaleństwa – deklarowany przez producenta zasięg to ok. 70 km na jednym ładowaniu. To zaś potrwa nawet 7 godzin.
Jeśli chodzi o osprzęt, to mamy tutaj sprawdzoną klasykę – Kross postawił na ośmiorzędową kasetę Shimano z przerzutką Acera i manetką Altus. Solidnie prezentuje się natomiast kwestia hamulców – to popularne tarczówki Shimano MT200 o średnicy 180 mm, zarówno z przodu, jak i z tyłu.
Rower oferuje także amortyzację w postaci widelca SR Suntour NEX-E25 LO DS o skoku 63 mm, a całość osadzono 28-calowych oponach Metro Elite o przekroju 45 mm. Rower dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych, a jego cena została ustalona na poziomie 6999 złotych. Z pewnością nie jest to okazja cenowa, ale mogło być zdecydowanie gorzej.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.