fot. Mercedes-Benz
Trend dodawania coraz większych ekranów dotykowych w kokpicie dla wielu kierowców jest niezrozumiały. Tę opinię najwyraźniej podziela Mercedes-Benz, który znów zamierza postawić na fizyczne przyciski zamiast dużych „tabletów”.
W ostatnich latach w kontekście samochodów wyraźnie obserwowaliśmy trend umieszczania w kokpicie coraz większych wyświetlaczy, które pozwalały na uzyskanie dostępu do różnych istotnych funkcji w trakcie jazdy. Co więcej, niektóre z nich miały naprawdę olbrzymie przekątne i rozciągały się na całą deskę rozdzielczą.
Jak się jednak okazuje, coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że jesteśmy w ślepym zaułku rozwoju systemów obsługiwanych przez kierowcę. Pokazuje to szereg różnorodnych badań wskazujących na to, że kierowcy mają z obsługą skomplikowanych systemów multimedialnych spore problemy.
Duże ekrany nie tylko spowalniają kierowców podczas jazdy – często doprowadzają także do frustracji użytkowników, a także zwiększają niebezpieczeństwo podczas jazdy ze względu na długotrwałe oderwanie kierowców od sytuacji na drodze. Nic więc dziwnego, że pierwsi producenci reagują na te zmiany.
Podczas targów Munich Motor Show na ten temat wypowiedział się Magnus Östberg, szef działu dotyczącego rozwoju oprogramowania w koncernie Mercedes-Benz. Przyznał on, że wnętrza przyszłych samochodów tej marki będą traktowały priorytetowo fizyczne przyciski oraz rolki zamiast ekranów.
Implementacja tej strategii ma rozpocząć się już w 2026 r., a jednym z pierwszych efektów będą przeprojektowane kierownice, bazujące w całości na przyciskach i pokrętłach. Zostaną one wprowadzone do wszystkich modeli tego producenta. Kolejne zmiany będą wprowadzane na rynek sukcesywnie.
Do podobnych wniosków doszedł także inny niemiecki koncern, Volkswagen, który już w 2025 r. ma rozpocząć proces przywracania przycisków fizycznych do wszystkich nadchodzących modeli tej marki. Jak stwierdził jeden z przedstawicieli firmy, „samochody to nie smartfony, więc potrzebują zupełnie innego interfejsu”. I nie sposób się z tym nie zgodzić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.