>

Jeden błąd i mandat liczony jest dwa razy. Kierowcy w poważnych opałach

Kierowcy, którzy ponownie łamią te same przepisy drogowe, muszą liczyć się z konsekwencjami. Przekroczenie prędkości w warunkach recydywy oznacza wyższy mandat, o czym przekonał się ostatnio pewien mężczyzna.

Każdy popełnia błędy, w końcu jesteśmy tylko ludźmi. Istotne jest jednak wyciąganie z takich potknięć lekcji, wniosków. W przeciwnym razie kierowcy mogą spotkać się ze srogim odzewem ze strony policji. W najgorszym wypadku przy wystawianiu mandatów zapłacić można podwójnie.

W sylwestra pewien mężczyzna wykazał się absolutną głupotą. Zignorował przepisy dotyczące prędkości, znacząco ją przekraczając. W efekcie otrzymał nie tylko wysoką karę finansową, ale również pokaźną liczbę punktów karnych. Podczas spotkania z funkcjonariuszami okazało się, że miał na sumieniu coś jeszcze.

Mandat liczony dwa razy – recydywa nie pozostawia jeńców

Fot. Policja

Interwencja miała miejsce 31 grudnia na ul. Wadowickiej w Wyźrale. Patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli 26-letniego mieszkańca powiatu myślenickiego, który w obszarze zabudowanym jechał z prędkością 117 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 50 km/h.

Mężczyzna kierował samochodem marki Audi. Podczas kontroli ustalono również, że kierowca naruszył zakaz wyprzedzania na zakrętach, w miejscu oznaczonym znakami ostrzegawczymi. Tym samym stworzył dodatkowe zagrożenie, co miało wpływ na końcową ocenę zdarzenia przez mundurowych.

Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 26-latek był już wcześniej karany za przekroczenie prędkości. Oznaczało to działanie w warunkach tzw. recydywy, co zgodnie z przepisami skutkuje podwojeniem kary finansowej za to samo wykroczenie popełnione w ciągu dwóch lat.

Sroga kara dla nieodpowiedzialnego kierowcy

Fot. Policja

Za rażące przekroczenie prędkości kierujący został ukarany mandatem w wysokości 4 000 zł oraz 14 punktami karnymi. Co więcej, za wyprzedzanie na zakrętach funkcjonariusze nałożyli na niego mandat w kwocie 1 000 zł i dopisali kolejne 10 punktów karnych.

Na tym konsekwencje się nie skończyły. W trakcie kontroli policjanci zatrzymali również dowód rejestracyjny pojazdu, ponieważ samochód nie posiadał aktualnych badań technicznych.

Źródło: Policja

Piotr Kaniewski