Zarówno stylistycznie, jak i materiałowo, HP Envy 17 to prawdziwy majstersztyk. Laptop wykonany został profesjonalnie, z dbałością o najmniejsze szczegóły. Zapach produktu z najwyższej półki można poczuć już przy rozpakowywaniu maszyny. Po otworzeniu zewnętrznego kartonu – identycznego jak w przypadku tysięcy innych notebooków – naszym oczom ukazuje się kolejne pudełko. Eleganckie, pokryte czarną, matową farbą dla nieuważnego obserwatora mogłoby kryć równie dobrze edycję kolekcjonerską gry komputerowej czy garnitur od Armaniego. Mogłoby, gdyby nie srebrny napis Envy krzyczący, z jakim tworem mamy do czynienia. Można by rzec, że „to tylko pudełko”, ale już na „dzień dobry” daje nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z komputerem mobilnym klasy premium. Złośliwi mogą powiedzieć, że HP nawet pudełko zapożyczyło od Apple, ale przecież firma Steve Jobsa nie ma patentu na eleganckie pakowanie swoich produktów.
Dostawszy się wreszcie do bohatera recenzji, w oczy rzuca się wyjątkowo oryginalna stylistyka laptopa. Wielu porównuje serię HP Envy z rodziną MacBooków Pro, ale dogłębnie zbadawszy obie maszyny łatwo można dojść do wniosku, że są one zupełnie różne. Ich wspólnym mianownikiem jest natomiast doskonałe wręcz wykonanie, ale przecież to nie świadczy o słabości i braku kreatywności projektantów z Palo Alto.
Trójkolorowa obudowa HP Envy 17 cieszy oko i optycznie sprawia wrażenie lżejszej niż jest w rzeczywistości. Doskonale wygląda klapa ekranu, która dzięki laserowo wypalanym zdobieniom pod postacią drobnych rombów budzi poczucie elegancji i majestatu. Nie jest gładka w dotyku, co jest kolejnym czynnikiem wyróżniającym ją na tle konkurencji. Jeżeli choć raz ujrzycie HP Envy 17 to nigdy nie pomylicie go z żadnym innym laptopem. Dookoła obudowy biegnie srebrna listwa, na tle której dobrze widoczne są porty komunikacyjne, a także znajduje się niewielkie logo Beats potwierdzające, że w komputerze znajdziemy sprzęt grający z najwyższej półki. Element ten optycznie wysmukla laptopa i pozwala zapomnieć, że waży on blisko 3.5 kg!
Na pokrywie wyświetlacza znalazło się również miejsce dla podświetlanego logo HP, które budzi pozytywne skojarzenia. Po otworzeniu maszyny, naszym oczom ukazuje się kontynuujący ideę designerskiej całości pulpit roboczy. Jest on prosty i surowy w wydźwięku, ale jednocześnie potwierdza luksusowy charakter maszyny. Poza obręb przestrzeni wyznaczonej na klawiaturę oraz touchpad wydostaje się jedynie wąski przycisk włączający system. Podpórka pod nadgarstki pokryta jest takimi samymi wzorami jak klapa ekranu. Całość sprawia, że pulpit roboczy HP Envy 17 można by określić wręcz mianem ascetycznego.
Wszystkie elementy aluminiowo-magnezowej obudowy doskonale ze sobą spasowano, każdy z nich wygląda na inteligentnie umieszczony i nie odstaje od reszty konstrukcji. Sztywność oraz stabilność bryły są nienaganne – nic nie skrzypi i nie ugina się nawet pod silnym naciskiem. Strzałem w dziesiątkę okazało się sięgnięcie przez konstruktorów Envy 17 po szczelinowy napęd optyczny, który wzmacnia całą strukturę. Gdyby zamiast niego obecna była klasyczna wysuwana tacka, raczej tak dobrze by nie było.
Na pochwałę zasługują również potężne zawiasy przytrzymujące ekran komputera. Wykonane zostały one z metalu, dzięki czemu zwiększają trwałość całej konstrukcji. Wyświetlacz nie chybocze się oraz nie sprawia żadnych problemów w trakcie transportu. Przy jego otwieraniu czuć wyraźny opór, jednak w przypadku tak dużej maszyny nie mogło być inaczej. Maksymalny kąt rozwarcia ekranu wynosi około 130 stopni. Biorąc pod uwagę charakterystykę samej matrycy, jest to wystarczająca wartość.
HP Envy 17-2020ew wyposażony został w bogaty zestaw portów komunikacyjnych, choć ich rozmieszczenie nie jest ergonomiczne. Należy zwrócić uwagę, że porty USB znajdują się blisko przedniej krawędzi obudowy, co utrudnia komfortową pracę. Z podobnych względów niewygodne jest także podłączanie po prawej stronie dwóch pendrive’ów jednocześnie.
Z lewej strony znalazło się miejsce dla kratki wentylacyjnej, VGA, RJ-45, mini DisplayPort, HDMI, USB/eSATA, USB 3.0 oraz dwóch gniazd audio.
Prawy bok należy do blokady Kensington, złącza zasilania, szczelinowego napędu optycznego, czytnika kart pamięci oraz dwóch portów USB 2.0.
Tył pozbawiony został portów komunikacyjnych.
Od frontu znajdziemy dwa głośniki systemu Beats Audio.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Do oferty chińskiej marki Chery trafia nowy, kompaktowy samochód elektryczny zaprojektowany głównie pod kątem jazdy…
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…