Jeśli myśleliście, że problemy na rynku PC dotyczą tylko kart graficznych, pamięci i dysków SSD? Nic z tych rzeczy – najnowsze doniesienia prezesa marki Western Digital pokazują, że kłopoty pojawiają się także tam, gdzie tego byśmy się nie spodziewali.
Składając komputer napotkamy w ostatnich tygodniach na szereg problemów. Ten podstawowy to oczywiście kuriozalne ceny pamięci RAM, dysków SSD czy – coraz częściej – kart graficznych. Tymczasem na horyzoncie pojawia się kolejny problem, którego raczej trudno było się spodziewać.
Dyski HDD na celowniku gigantów technologicznych
A jednak – koncerny technologiczne wznoszące centra danych zagięły bowiem parol na dyski HDD, które przecież miały być (według wielu technologicznych Nostradamusów) totalnie wyparte przez nośniki SSD. Tymczasem notują one spektakularny powrót, ku uciesze producentów rzecz jasna.
Dysk HDD
A to nie są dla nas, szarych graczy i konsumentów, dobre informacje. Jak przekazał prezes koncernu Western Digital, Irving Tan, firma sprzedała już całą moc przerobową w kontekście dysków twardych, która była zaplanowana na 2026 rok. Tak, dobrze czytacie – a pamiętajmy, że jest połowa lutego.
Długoterminowe kontrakty na miliardy dolarów
Co ciekawe, znakomita większość planów produkcyjnych dysków HDD została rozlokowana tylko między siedmiu dużych klientów. Co jeszcze bardziej interesujące, z dwoma klientami podpisano umowy także na 2027 rok, z kolei z jednym – aż do 2028 r. Ktoś tu chyba liczy na dalszy, szalony rozwój AI.
HDD / fot. Kamil Porembiński, Flickr.com
Western Digital się cieszy, zapewne ten sam los podzielą także dwaj inni producenci dysków HDD – Seagate i Toshiba – ale taka sytuacja oznacza tylko jedno: niechybne podwyżki na rynku konsumenckim. Ceny już wędrują w górę, a dostępność klasycznych, pojemnych twardzieli spada.
Wygląda więc na to, że decyzja WD o wyjściu z rynku dysków SSD była trafna – firma skupia się bowiem na zwiększaniu oferty nośników HDD, który pojemność przekracza już 20 TB. Zapotrzebowanie zdaje się nie maleć, a pośród graczy, użytkowników komputerów czy profesjonalistów chyba na dobre zapanuje tylko jedno pragnienie.
Żeby ta bańka AI w końcu pękła.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz