Zgodnie z oczekiwaniami na rynek trafia druga generacja popularnych silników do rowerów elektrycznych marki Avinox, należącej do DJI. Co ciekawe, to jednostki jeszcze mocniejsze, niż dotychczas się zapowiadało.
DJI wkroczyło na rynek rowerów elektrycznych praktycznie znikąd i – trzeba uczciwie przyznać – pozamiatało konkurencję. Silnik DJI Avinox M1 pojawił się już w setkach rowerów różnorodnych producentów i nie inaczej powinno być także w przypadku drugiej generacji tej jednostki.
Dwa nowe, wypasione silniki od DJI
Tym razem jednak do rowerów trafią aż dwa nowe silniki – flagowy M2S oraz M2, odznaczający się nieco mniejszym rozmiarem (i nieco mniejszymi możliwościami). W przypadku pierwszego modelu suche liczby potrafią zrobić wrażenie – moment obrotowy to bowiem nawet 150 Nm, a moc sięga poziomu 1500W.
W przypadku Avinox M2 jest tylko odrobinę gorzej – to odpowiednio 125 Nm momentu oraz 1100W maksymalnej mocy. To, co jeszcze bardziej zwraca uwagę to fakt, że obydwa silniki ważą ok. 2,6 kg – niewiele, bowiem topowe jednostki od Bosch cechują się jednak nieco większym ciężarem.
Nowe baterie i wyświetlacze to uzupełnienie systemu
Oczywiście DJI zadbało także o nową baterię – Avinox FP700 to ogniwo o pojemności 700 Wh, które zapewni solidną gęstość energii (220 Wh/kg) przy wadze akumulatora na poziomie 3,18 kg. Plusem jest także zastosowanie szybkiego ładowania – 80 proc. energii uzyskamy w ciągu 1 godziny i 16 minut.
Nowe silniki DJI będą także kompatybilne z bateriami RS600 oraz RS800, a do dyspozycji użytkowników rowerów z silnikami z serii Avinox M2 zostaną oddane także nowe wyświetlacze, bazujące na 2-calowych ekranikach typu OLED. Nie zabraknie także możliwości odblokowywania roweru za pomocą Bluetooth.
Nowe silniki DJI Avinox trafią przede wszystkim do autorskich jednośladów e-MTB tego producenta, choć sięgną po nie także inni producenci. Wśród nich będzie chociażby czeska marka Crussis, możemy także liczyć na propozycje od marki Raymon, hiszpańskiego Megamo czy Mondraker.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz