PlayStation 6 może nie być aż tak potężne, jak sugerowały wcześniejsze przecieki. Nowe informacje podważają doniesienia o ogromnym skoku wydajności. Sprawdź, co naprawdę szykuje Sony.
Sony pracuje nad kolejną generacją konsoli. Premiera PlayStation 6 przewidywana jest na okolice końca 2027 roku. W sieci od miesięcy pojawiają się przecieki o dużym wzroście mocy. Najnowsze informacje sugerują jednak bardziej realistyczny scenariusz.
Ray tracing i wydajność PS6 pod lupą
Według wcześniejszych doniesień nowa konsola miała oferować nawet 10-krotny wzrost wydajności ray tracingu. Informacje te pochodziły m.in. od Moore’s Law is Dead. Taki skok sugerował ogromny postęp względem PlayStation 5. W praktyce mogłoby to oznaczać zupełnie nową jakość grafiki.
Z tymi danymi nie zgadza się jednak KeplerL2, który przeanalizował dokumenty AMD. Według niego doszło do błędnej interpretacji danych technicznych. Realny wzrost wydajności powinien wynieść około trzykrotności. Wszystko zależy jednak od tego, jak intensywnie gra wykorzystuje ray tracing.
KeplerL2 powołuje się na dane Ubisoft dotyczące Assassin’s Creed Shadows. Analiza pokazuje, że wzrost wydajności wynosi mniej więcej 3,1x w praktycznych scenariuszach. W bardziej wymagających technicznie produkcjach różnica może być większa. Nadal jednak daleko do wcześniej sugerowanych 10x.
Oczekiwania kontra rzeczywistość
Warto zaznaczyć, że wcześniejsze przecieki mogły odnosić się do specyficznych scenariuszy testowych. Nie zawsze przekładają się one bezpośrednio na realną liczbę klatek na sekundę. To częsty problem przy interpretacji danych marketingowych. Dlatego oczekiwania wobec PS6 mogły zostać zawyżone.
Dla porównania PlayStation 5 Pro oferuje 2–3 razy lepszy ray tracing niż podstawowy model. W tym kontekście PS6 nadal będzie znaczącym krokiem naprzód. Różnice mogą jednak zależeć od konkretnej gry i zastosowanej technologii. Ostateczna wydajność pozostaje więc niewiadomą aż do premiery.
Ceny PlayStation 5
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









