Lenovo Legion Go S nagle podrożał i to w sposób, który trudno zignorować. Nowe ceny sięgają poziomu całkiem mocnych laptopów gamingowych. Co teraz dzieje sie na rynku handheldów?
Lenovo ponownie podniosło ceny swoich urządzeń gamingowych. Tym razem chodzi o model Lenovo Legion Go S z procesorem AMD Ryzen Z1 Extreme. Jeszcze niedawno był to sprzęt atrakcyjny cenowo. Teraz sytuacja na rynku w USA wygląda zupełnie inaczej.
Ogromna podwyżka cen zaskakuje graczy
Jeszcze kilka tygodni temu Legion Go S w tej konfiguracji kosztował poniżej 900 dolarów. Obecnie cena wzrosła do około 1580 dolarów za wersję ze SteamOS. To oznacza wzrost o blisko 680 dolarów, co jest ogromną zmianą. Tak duża podwyżka znacząco wpływa na opłacalność zakupu.
Lenovo Legion Go S / fot. Paweł Gajkowski, mobiManiaK.pl
Jeszcze droższa jest wersja z systemem Windows, której cena sięga około 1680 dolarów. W tym samym czasie model z procesorem AMD Ryzen Z2 Go kosztuje około 990 dolarów. Różnice między wariantami są więc bardzo wyraźne. Tańsza wersja oferuje jednak mniej pamięci i słabszą specyfikację.
Główną przyczyną podwyżek pozostaje kryzys pamięci DRAM. Problemy z dostępnością komponentów nie ustępują i wpływają na cały rynek. Producenci sprzętu są zmuszeni podnosić ceny, aby zrekompensować rosnące koszty. Niestety, najbardziej odczuwają to gracze.
Wydajność nie zawsze idzie w parze z ceną
Model z Ryzenem Z1 Extreme oferuje wyraźnie wyższą wydajność w porównaniu do Ryzen Z2 Go. W testach syntetycznych jest ponad dwa razy szybszy. To daje dużą przewagę w zadaniach wymagających wielu rdzeni. Jednak w grach różnice nie są już tak wyraźne.
W praktyce układy graficzne Radeon 780M i Radeon 680M różnią się wydajnością o około 10%. Oznacza to, że w wielu grach użytkownik nie odczuje dużej różnicy. Oby sytuacja ominęła Polskę szerokim łukiem. O tyle dobrze, że „na razie ceny u nas są w miarę stabilne”.
Recenzja Lenovo Legion Go S. Przenośna konsola, która chciałaby, ale jeszcze nie może
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz