Fot. Pexels by Kindel Media
Zabawka policji znów poszła w ruch. Mobilny system kamer bez problemu wychwycił kierowców na jednym ze skrzyżowań. Jeden przepis był łamany przez nich na potęgę. Za niedbalstwo grozi mandat 300 zł i 8 punktów karnych.
Funkcjonariusze od jakiegoś czasu mają na swoich usługach system kamer ICam, który jest bezlitosny w uwiecznianiu piratów drogowych. Ostatnio przeprowadzono kolejne działania z ich udziałem w rejonie skrzyżowania w Michalinie. Czy zdziwi kogoś fakt, że kierowcy raz jeszcze wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością? Szczególnie jeden przepis sprawił im kłopot.
Podczas kilkugodzinnej akcji funkcjonariusze ujawnili łącznie 17 wykroczeń. Zdecydowana większość dotyczyła zignorowania jednego z najpopularniejszych znaków – STOP. Mowa więc o groźnych wykroczeniach, które mogły doprowadzić do najgorszego. W końcu na skrzyżowaniach sytuacja jest niezwykle dynamiczna, nieprzewidywalna.
System ICam pozwala policjantom nie tylko na bieżąco obserwować sytuację na skrzyżowaniu, ale także dokładnie udokumentować każde naruszenie przepisów. Często zarejestrowany materiał służy później jako pełnoprawny dowód w postępowaniu wobec kierowcy.
Znak STOP nie pozostawia kierującym żadnego pola do reinterpretacji. Oznacza konieczność pełnego zatrzymania pojazdu przed wjazdem na skrzyżowanie i ustąpienia pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu. Samo zwolnienie czy krótkie toczenie się nie spełnia tego obowiązku.
Auto należy zatrzymać przed linią bezwzględnego zatrzymania, a jeśli jej nie ma, to w miejscu, z którego dobrze widać drogę z pierwszeństwem. Choć zasada jest prosta – jak widać – nie każdy się do niej stosuje.
Każdy, kto zignoruje jeden z popularniejszych znaków, musi liczyć się konsekwencjami. Obecnie za niezatrzymanie się na znaku STOP grozi mandat w wysokości 300 zł. To jednak nie wszystko – na konto kierowcy trafia wówczas 8 punktów karnych.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.