Sprzedaż Lexusa w Polsce utrzymuje się na wysokim poziomie. Po pierwszych czterech miesiącach 2026 roku marka osiągnęła wysoki udział w rynku premium. Dwa modele producenta całkowicie zdominowały swój segment.
Lexus utrzymuje stabilną sprzedaż, a co za tym idzie wysoką pozycję na polskim rynku samochodów klasy premium. Po pierwszych czterech miesiącach 2026 roku marka osiągnęła 10,7% udziału w segmencie. Co więcej, liczba nowych rejestracji marki wyniosła aż 5 006 aut. W samym kwietniu klienci odebrali 1 202 samochody.
Polacy oblegają Lexusa
Widoczny pozostaje udział klientów indywidualnych w sprzedaży firmy. Według danych niemal co czwarte prywatnie kupowane auto premium w Polsce to Lexus. Od początku roku osoby prywatne zarejestrowały 1 875 samochodów tej marki, z czego 460 przypadło na kwiecień.
Największym zainteresowaniem w gamie producenta nadal cieszy się Lexus NX. Model utrzymuje się w czołówce najpopularniejszych aut klasy premium w Polsce i po czterech miesiącach roku zajmuje trzecie miejsce w zestawieniu sprzedaży. Do klientów trafiło już 2 315 egzemplarzy tego SUV-a.
NX odpowiada obecnie za 16% segmentu D-SUV Premium. W kwietniu zarejestrowano 554 egzemplarze modelu. W tej samej klasie Lexus oferuje również elektrycznego RZ-a, którego od początku roku wydano 105 sztuk, w tym 38 w samym kwietniu.
Dobre wyniki notuje także najmniejszy SUV marki, czyli Lexus LBX. Hybrydowy crossover pozostaje liderem segmentu B-SUV Premium z udziałem na poziomie 50,7%. Od stycznia do końca kwietnia do klientów trafiło 830 egzemplarzy tego modelu.
Jak sprawa wygląda w innych kategoriach?
W pozostałych segmentach SUV-ów marka utrzymuje stabilną obecność. Lexus UX osiągnął wynik 630 rejestracji i 7,5% udziału w segmencie C-SUV Premium. Większy RX, dostępny wyłącznie z napędami hybrydowymi, znalazł od początku roku 657 nabywców.
Sedan ES od początku roku sprzedał się w 470 egzemplarzach, co przełożyło się na 12,3% udziału w segmencie E. W samym kwietniu klienci odebrali 103 hybrydowe limuzyny ES.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










A skutecznie rozwiązali już systemowy problem z Lexusów i Toyot z rozładowującymi się akumulatorami? Sami przyznali się po tym jak temat był nagłośniony przez licznych konsumentów, którzy nawet anulowali zamówienia… 🙁