>

Solidna, stabilna i oferuje duży zasięg. TEST hulajnogi Engwe Y700

Silnik o mocy 1200 W napędzający tylne koło, pełna amortyzacja z przodu i z tyłu, wentylowane hamulce tarczowe oraz zasięg aż do 85 km – to tylko niektóre cechy hulajnogi Engwe Y700, którą otrzymaliśmy na testy. Sprawdzamy jak jeździ się tą hulajnogą i czy warto ją kupić.

Nasze portfolio testowanych pojazdów elektrycznych powiększa się praktycznie co tydzień – całkiem niedawno sprawdzaliśmy, jak jeździ hulajnoga Ausom L1, a tym razem otrzymaliśmy na testy hulajnogę od Engwe, bardzo popularnego już Polsce producenta rowerów elektrycznych i hulajnóg.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Pierwsze wrażenie

Tradycyjnie możemy pochwalić sposób, w jaki zapakowana została hulajnoga – zewnętrzny karton jest solidny, a kluczowe elementy hulajnogi zostały dodatkowo obłożone kawałkami styropianu i spięte trytytkami, żeby zapobiec uszkodzeniu podczas transportu.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Montaż był bardzo prosty – po wyjęciu wystarczyło tylko przykręcić mostek z kierownicą do rury sterowej, a błotnik – do tylnego koła.

Warto podkreślić, że kierownica jest solidnie przykręcana przy pomocy 6 śrub, a minimalistyczny tylny błotnik ze światełkiem odblaskowym – przy pomocy czterech. Oczywiście wszystkie niezbędne narzędzia zostały dołączone do paczki.

Do zestawu zostały także dołączone dwa breloczki nfc służące do uruchomienia hulajnogi oraz wielkie pudło zapasowych śrub, śrubek, podkładek i nakrętek. Wygląda to tak, jakby producent dołączył cały zestaw potrzebny do montażu hulajnogi.

Jest też komplet zapasowych klocków hamulcowych wraz z kolejnymi śrubkami, nakrętkami i podkładkami.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Warto podkreślić, że już od chwili rozpakowania hulajnoga sprawia wrażenie porządnie zbudowanej – rama jest solidna, wszystko jest dobrze zmontowane, nic się nie telepie i nie sprawia wrażenia, że może się oderwać nawet podczas jazdy po wybojach.

Dobre wrażenie zostało niestety nieco stłumione, kiedy podłączyliśmy baterię do ładowania – okazało się, że w naszym wypadku czas ładowania do 100% wyniósł aż 8h.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Specyfikacja Engwe Y700

Specyfikacja Engwe Y700
Silnik bezszczotkowy w tylnej piaście
Moc silnika 1200 W (maksymalna)
Moment obrotowy 28 Nm
Maksymalna prędkość 25 km/h (do 45 km/h po odblokowaniu)
Tryby jazdy Walk (6 km/h), Eco (10 km/h), Drive (15 km/h), Sport (25 km/h)
Zasięg do 85 km
Bateria Litowo-jonowa, 18,2 Ah, 48 V
Czas ładowania 9-10 h. prąd ładowania 2A
Max obciążenie 120 kg
Wododporność IPX5
Hamulce tarczowe, mechaniczne, 140 mm
Masa 31,7 kg
Wyświetlacz Kolorowy LCD, 3,5 cala
Koła średnica 10 cali, szerokość 3 cale, opony bezdętkowe
Oświetlenia Przód (40 lux), tył, światło stop, kierunkowskazy (tył)
Dodatkowo aplikacja (BT), karty NFC do odblokowania, tempomat

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Budowa i osprzęt

Pierwsze co od razu zwraca uwagę to spory podest – mierzy 19 na 45 cm, dzięki czemu możemy ustawiać stopy na nim tak jak lubimy, albo jak nam jest wygodnie. Podest jest gumowany, więc stoi się na nim bardzo stabilnie. Z tyłu podestu jest bardzo duża podpórka pod piętę nogi zakrocznej.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Hulajnoga ma mały panel przycisków (naszym zdaniem zbyt mały), gdzie na niewielkiej powierzchni znajduje się ich aż 7. Mało precyzyjnie operuje się nim w rękawiczkach, ale na szczęście idzie lato.

Na panelu są dwa przyciski kierunkowskazów, włącznik zasilania, „+” i „-„ do zmiany trybów jazdy, włącznik świateł i przycisk M do zmian ustawień fabrycznych w ukrytym menu.

W ukrytym menu możemy zmieniać między innymi jasność podświetlenia ekranu, ustawiać jednostkę długości (mile lub km), ustawić start od zera lub z odepchnięcia, czy ustanowić czterocyfrowe hasło odblokowujące hulajnogę. Można też wyczyścić wszystkie dane lub wyzerować dzienny przebieg.

Aktualne parametry jazdy są wyświetlane na dużym, kolorowym wyświetlaczu LCD o przekątnej 3,5 cala. Wyświetlacz jest jasny, a informacje są prezentowane bardzo czytelnie, przy pomocy dużych czcionek.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Manetka została zaprojektowana pod kciuk – to dobrze, bo jest to dużo lepsze rozwiązanie niż gdyby była na palec wskazujący.

Hulajnoga posiada światła stopu i kierunkowskazy z tyłu pojazdu.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Mocna przednia lampka została zamontowana na nieco zbyt krótkim wysięgniku, przez co świeci przez wiązkę kabli i przewodów. Aby ją odsłonić, trzeba głębiej wsunąć kable do rury kierownicy.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

W hulajnodze zastosowano szerokie, typowo miejskie, 3-calowe, bezdętkowe opony, z nacięciami do odprowadzania wody. Warto w tym momencie dodać, że hulajnoga posiada klasę wodoszczelności IPX5, czyli wytrzymuje lekki deszcz i zachlapania.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Mocna, gruba i długa rura, na której została zamontowana kierownica, jest umieszczona stosunkowo wysoko i jest przeznaczona raczej dla osób powyżej 165 cm. Warto dodać, że kierownica nie ma możliwości regulacji wysokości.

Jak już wcześniej wspomniałem, hulajnoga ma solidną budowę, ale ma to też swoją cenę – jest ona ciężka – waży 31 kg. To o 6 kg więcej niż worek cementu. Mówimy tu o wadze, którą trzeba nosić, jeśli chcemy hulajnogę gdzieś przenieść. Na dodatek noszenie utrudnia wrzynająca się w udo szeroka platforma.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Hulajnoga jest oczywiście składana, ale akurat w tym wypadku wolałbym solidniejsze zaczepienie kierownicy hakiem do podestu. W jednej z hulajnóg innej firmy podczas przenoszenia hak się odblokował i platforma z akumulatorem spadła na dół – na szczęście bez konsekwencji.

Warto także wspomnieć, że po zainstalowaniu bezpłatnej aplikacji Engwe naszą hulajnogę można połączyć z telefonem przy pomocy Bluetooth, dzięki czemu uzyskamy dostęp do danych, które są wyświetlane na ekranie. Z poziomu aplikacji możemy także m.in. ustawić tryb jazdy, zablokować i odblokować hulajnogę, czy włączyć i wyłączyć oświetlenie.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Jak jeździ Engwe Y700?

Do uruchomienia hulajnogi potrzebujemy znać kod zabezpieczający, który ustawia się w ukrytym menu, lub co jest znacznie wygodniejsze, możemy przyłożyć jedną z dwóch małych kart NFC dołączonych w formie breloczka. Nie musimy wtedy szukać i wciskać włącznika na panelu przycisków.

Po skończonej jeździe możemy przy pomocy tych samych kart NFC wyłączyć hulajnogę.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Po każdorazowym włączeniu hulajnogi uruchamia się tryb Park. Aby móc jechać lub ustawić pożądany tryb jazdy, musimy nacisnąć na dowolny hamulec. Ten sam tryb parkowania włącza się po zadanym czasie nieaktywności hulajnogi. Jego działanie przypomina nieco samochodowy system “start-stop”. Długość tego czasu możemy określić w ukrytym menu.

Usypianie hulajnogi jest bardzo przydatną funkcją bezpieczeństwa – bez niej, na przykład podczas długiego stania na światłach czy rozmowy z kolegą, wystarczyłaby chwila nieuwagi i przypadkowe naciśnięcie manetki, żeby mieć do czynienia z mocnym szarpnięciem 30 kilowej hulajnogi. Dzięki funkcji uśpienia taka niebezpieczna sytuacja nie będzie miała miejsca.

Do wyboru mamy trzy tryby jazdy: Eco, Drive i Sport, a dla każdego jest ustalona inna maksymalna prędkość. Dla Eco to 10 km/h, Drive – 15 km/h a w Sport możemy jechać do 25 km/h. Warto przypomnieć, że maksymalna przepisowa prędkość, jaką może osiągnąć hulajnoga w Polsce to 20 km/h.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Właśnie na tej hulajnodze miałem niemiłe spotkanie ze strażą miejską. Straż w aucie tocząc się w korku wyceniła moją prędkość na powyżej 20 km/h… na podstawie własnego licznika. Na szczęście skończyło się to tylko pogrożeniem palcem.

Według mnie prawodawca powinien urealnić maksymalne prędkości urządzeń napędzanych silnikami elektrycznymi i podnieść ją w przypadku hulajnóg w Polsce do 25 km/h – zwłaszcza, że są kraje w Unii Europejskiej, na przykład Austria, Czechy czy Słowacja gdzie już obowiązuje limit 25 km/h.

Jadąc tą hulajnogą ma się odczucie, że kierujemy prawdziwym dwukołowym krążownikiem szos – jeździ się tak pewnie i stabilnie, że nie mamy wrażenia szybkiej jazdy.

Przy 25 km/h mamy odczucie, że jedziemy dużo wolniej – porusza się tak majestatycznie i spokojnie. W trybie sport szarpnięcia przy ruszaniu i manewrach są minimalne, w pozostałych dwóch trybach szarpnięcia także praktycznie nie występują. W czasie jazdy czuć sztywność konstrukcji, jej trwałość i pancerność.

Warto jednak dodać, że w ukrytych opcjach menu istnieje możliwość odblokowania prędkości maksymalnej – wówczas hulajnoga może jechać nawet 45 km/h.

Sprawdziłem prędkości na każdym trybie i porównałem ze wskazaniami licznika bazującego na GPS. Rozbieżności są niewielkie, rzędu 0.2-0.3 km/h.

Silnik o mocy 1200 W napędzający tylne koło jest wystarczająco mocny – nie czuć, żeby słabł przy podjazdach pod lekkie górki. Przy dopuszczalnej maksymalnej masie kierującego 120 kg, rzeczywiste 95 kg żywej masy szybko osiągało maksymalne prędkości w każdym zadanym trybie.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Podest znajduje się dość wysoko – 26 cm od podłoża, prześwit pod hulajnogą także jest spory, bo wynosi 16-17 cm, co pozwala na bezpieczne zjeżdżanie nawet z wysokich krawężników.

Ułatwia to także bardzo dobrze działająca amortyzacja obu kół, która sprawia że praktycznie nieodczuwalne są drobne nierówności terenu, czy małe krawężniczki.

Tarczowe hamulce o średnicy 140 mm zamontowane na 10-calowych kołach pomimo tego, że są mechaniczne to działają zaskakująco sprawnie i są więcej niż wystarczające do jazdy miejskiej. Warto także zauważyć, że jak to często bywa w chińskich produktach lewa klamka hamuje tylne koło a prawa przednie.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Znany i powszechnie stosowany w tego typu hulajnogach profil opon pozwala na przyjemne i bezpieczne przechyły podczas manewrowania, a wręcz zachęca do pokonywania łuków z większą prędkością.

Duża i ciężka bateria o pojemności 18.2 Ah i napięciu 48 V wystarcza na bardzo długą jazdę. Po przejechaniu ponad 30 km po mieście ubyły dwie kreseczki na pięć w całej skali. Innym razem po około 20 km jazdy nie pokazało w ogóle zużycia a po 25 km dystansu ubyła zaledwie jedna kreska. Wygląda na to, że Chińczykom udało się dobrze zaprojektować hulajnogę, żeby otrzymać jak największy zasięg.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Gdzie kupić Engwe Y700?

Hulajnogę Engwe Y700 można kupić na oficjalnej stronie producenta, w tym momencie razem z hulajnogą w promocji dostaniemy gratis uchwyt U-Lock o wartości 209 zł. Dodatkowo z kodem ENGWEV100OFF można uzyskać dodatkową zniżkę 250 zł, dzięki czemu za hulajnogę zapłacimy ok 2258 zł.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Jeśli ktoś potrzebowałby większej mocy, bo na przykład chciałby poszaleć w terenie to warto się zainteresować modelem Engwe Y1000, który ma silniki o łącznej mocy szczytowej aż 2400 W zamontowane w przednim i tylnym kole, osiąga nawet 100 km zasięgu a po odblokowaniu potrafi jechać nawet 60 km/h.

Zastosowano w nim także opony o agresywnym bieżniku, który ułatwia jazdę poza utwardzonymi nawierzchniami. Po zastosowaniu kodu ENGWEV100OFF za hulajnogę Engwe Y1000 zapłacimy ok 3 806 zł – przy jej zakupie też otrzymamy gratis uchwyt U-Lock.

Dostawa jest szybka, z europejskiego magazynu, nie ma więc obaw o dodatkowe opłaty jak VAT czy cło.

Warto dodać, że najważniejsze elementy hulajnogi takie jak rama, hamulce, silnik, bateria, kontrolery czy czujniki są objęte 12-miesięczną gwarancją producenta, krótsza dotyczy elementów eksploatacyjnych jak na przykład opony, linki czy klocki hamulcowe.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Czy warto kupić Engwe Y700?

Nie trzeba nikogo przekonywać, że jazda hulajnogą jest dużo trudniejsza niż na przykład na rowerze. Mniejsze koła to większe ryzyko utraty równowagi na wybojach. Na szczęście nisko umieszczony środek ciężkości w Engwe Y700, bardzo dobrze działająca amortyzacja z przodu i tyłu, duża platforma i koła z właściwie dobranym ogumieniem – wszystko to sprawia, że podczas jazdy czujemy się bezpiecznie, pewnie i stabilnie.

Mocna bateria oferuje duży zasięg, a jeśli jeździmy krótsze dystanse to nie musimy pamiętać o jej częstym ładowaniu.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Jedną z większych wątpliwości w przypadku zakupu różnych urządzeń z Chin jest dostęp do serwisu i części zamiennych. Część osób uważa, że po zakupie zostaniemy pozostawieni sami sobie z ewentualnymi awariami.

Warto więc podkreślić, że Engwe oferuje szeroki zakres części zamiennych do swoich produktów, a na stronie producenta można oglądnąć poradniki w prosty sposób prezentujące możliwości samodzielnej wymiany poszczególnych elementów hulajnogi – jak na przykład koła, kontrolera, silnika, baterii, wyświetlacza, świateł, manetki czy hamulców.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Hulajnoga doskonale sprawdza się podczas manewrów na twardej nawierzchni – możliwość wykonywania przechyłów, balansów – to czysta frajda z jazdy, ale mocny silnik zachęca także do jazdy poza utartymi szlakami.

Duża platforma, dobrze wybierające nierówności amortyzatory to recepta na dużą radość z jazdy także w terenie – trzeba tylko pamiętać, że hulajnoga ma napęd na tylne koło i nie szaleć za bardzo w piaszczystych zakrętach.

Engwe Y700 to duża i ciężka hulajnoga o mocnym silniku i z akumulatorem o dużej pojemności i wydajności. Jeśli nie będziemy musieli jej często przenosić to docenimy sztywność konstrukcji, jej wytrzymałość i pancerność, dzięki którym to cechom będziemy mogli się cieszyć płynną i stabilną jazdą nawet na dłuższych dystansach.

Engwe Y700 / fot. mobiManiaK.pl

Ocena końcowa testu [1-10]: 8.6

ZALETY
  • świetna amortyzacja
  • dobre hamulce
  • stabilność podczas jazdy
  • duży zasięg
  • łatwy dostęp do części zamiennych
WADY
  • waga
  • brak regulacji wysokości kierownicy
  • mały panel przycisków
  • długi czas ładowania
Krzysztof Szymanek

Komentarze