Straciłem kilka godzin w Gothic Remake przez jeden błąd! Zobacz, jak uniknąć mojej frustracji i uratować swoje postępy w grze dzięki jednej prostej radzie.
Powrót do Górniczej Doliny w nowym wydaniu miał być dla mnie piękną, nostalgiczną podróżą. Zanurzyłem się w świecie Gothic Remake bez reszty, zapominając o bożym świecie. Eksplorowałem świat, walczyłem z pierwszymi ścierwojadami i z trudem zbierałem cenne bryłki rudy. Niestety, ta sielanka bardzo szybko zamieniła się w koszmar.
Po 4 godzinach intensywnej rozgrywki postanowiłem przeczesać jeszcze jedną jaskinię. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że na Bezimiennego czyha w niej cieniostwór… Jak możecie się domyślić, bohater nie miał zbyt dużych szans z potworem, a ja po chwili uświadomiłem sobie, że przez prawie całą rozgrywkę nie zapisałem stanu gry. Tym samym moje 4 godziny robienia przeróżnych zadań i eksploracji po prostu bezpowrotnie wyparowało.
Paradoksalnie, ta bolesna nauczka sprawiła, że poczułem się nagle o 24 lata młodszy. Dokładnie takie same pomyłki i zbytnia pewność w umiejętności Bezimiennego towarzyszyły przecież premierze pierwszego Gothica w 2002 roku. Historia zatoczyła koło w najmniej oczekiwany sposób.
Ta jedna rada uratuje Wasze nerwy
Nawet jeśli poczułem powiew nostalgii, to moja frustracja była na tyle duża, że miałem ochotę odinstalować grę i rzucić klawiaturą o ścianę. Utrata dobrych kilku godzin w tak wymagającym tytule to cios prosto w serce każdego fana gier RPG. Jak więc uniknąć mojego losu i nie stracić cennego czasu w odświeżonej Kolonii?
Rozwiązanie tej uciążliwej bolączki jest niezwykle proste, ale jednocześnie absolutnie ważne. Zawsze twórzcie wielokrotne, ręczne zapisy gry w osobnych slotach. Ślepe poleganie wyłącznie na systemie automatycznego zapisu to w tym momencie ogromne ryzyko, które prędzej czy później może skończyć się tragedią na dysku. Zwłaszcza, że Gothic Remake nie zapisuje automatycznie stanu gry po każdej walce ani odkrytej lokacji.
Uczcie się na błędach innych
Moja historia nie jest odosobniona. Po uspokojeniu się, z ciekawości wszedłem na Reddita, gdzie użytkownik o nicku u/KJ00R opisał niemal identyczną sytuację. „Nikt mnie przed tym nie ostrzegł” – żalił się, opisując swoją bolesną utratę godzin cennego czasu.
Reakcja społeczności? Mieszanka współczucia i jawnej, złośliwej radości. Jeden z najwyżej ocenianych komentarzy ujął to brutalnie szczerze: „Dla każdego, kto gra w RPG od dwu i pół dekady, to oczywistość […] możesz uczyć się tej lekcji tyle razy, ile chcesz, ale raz powinien wystarczyć”. Weterani Gothica doskonale wiedzą, że brak częstego autosave’a to część tego niepowtarzalnego, klasycznego „doświadczenia”, a niektórzy wręcz z satysfakcją przyglądają się cierpieniu „świeżaków”.
Bolesny powrót do Kolonii
Moja historia oraz przytoczony post na Reddicie to idealna nauczka dla każdego gracza, chcącego zanurzyć się w świecie Gothic Remake. Gra celowo przywraca staroszkolną filozofię, w myśl której automatyczny zapis nie jest tak częsty.
Jest to ogromna zaleta, ale również pułapka dla graczy, takich jak ja, którzy przyzwyczajeni są do autosave’a co kilka minut. Dlatego apeluję do Was jako posypujący głowę popiołem weteran – zróbcie ten jeden dodatkowy klik w menu i zapiszcie grę ręcznie na nowym slocie. Górnicza Dolina nigdy nie wybaczała błędów i tak samo jest w jej odświeżonej wersji.
Źródło: Opracowanie własne
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.











Przeciez jest automatyczny zapis co jakis czas… Chyba ze Ci sie zbugowalo cos i nie dzialal ale jest automatyczny zapis w tej grze
kogo chcesz nabrać. Masz autozapisy…