Ciężkie karty graficzne wyginają się pod własnym ciężarem! Japoński sklep ostrzega graczy przed uszkodzeniami sprzętu. Zobacz, jak uniknąć kosztownej usterki.
Karty graficzne z roku na rok stają się coraz większe i cięższe. Ogromne radiatory i masywne chłodzenia sprawiają, że współczesne układy bywają potężnym obciążeniem dla naszych komputerów. Japoński sklep PC One’s postanowił oficjalnie ostrzec swoich klientów przed konsekwencjami wadliwego montażu.
Firma opublikowała w serwisie X wymowne zdjęcia, na których widać kartę wyraźnie wygiętą pod własnym ciężarem. Japoński sprzedawca przypomina, że wszystkie masywne, trójwentylatorowe modele powinny posiadać dodatkowe podparcie, aby odciążyć główny i boczny punkt mocowania.
Ryzyko kosztownych uszkodzeń i utraty gwarancji
Konsekwencje braku zastosowania odpowiedniej podpórki mogą być opłakane. Wisząca w powietrzu i ciążąca w dół karta z czasem tworzy ogromne naprężenia wewnątrz obudowy. W najgorszym scenariuszu może to doprowadzić do pęknięcia laminatu (PCB) lub wręcz całkowitego wyrwania gniazda PCIe z płyty głównej.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że producenci dość rygorystycznie podchodzą do tego typu awarii. Wyrwane złącze lub uszkodzony port traktowane są najczęściej jako fizyczne uszkodzenie z winy użytkownika, które z reguły nie podlega darmowej naprawie gwarancyjnej.
Tania podpórka lekiem na całe zło
Na szczęście ochrona cennego sprzętu nie wymaga wielkich inwestycji. Wiele nowoczesnych i topowych kart graficznych ma już w zestawie dedykowaną podpórkę. Jeśli jednak jej brakuje, podstawowy wspornik kupimy w sieci już za zaledwie kilka dolarów, co stanowi wręcz ułamek ceny samej karty.
Internauci chętnie dzielą się w komentarzach swoimi kreatywnymi rozwiązaniami w stylu „zrób to sam”. Jak się okazuje, równie skuteczne w podtrzymywaniu ciężkiego GPU bywają stare ołówki, dopasowane klocki LEGO czy proste filary wydrukowane w technologii 3D.
Profilaktyka przede wszystkim
Ten news to klasyczny przypadek ostrzeżenia, które wszyscy znają, ale większość z nas i tak ignoruje. Sam przez lata grałem bez podpórki pod kartą i dopiero widok pękniętego slotu PCIe u znajomego skutecznie mnie „nawrócił”.
Przy obecnych rozmiarach kart graficznych, szczególnie ogromnych modeli z serii RTX 5080 czy 5090, brak podpórki to naprawdę igranie z drogim sprzętem. Parę złotych za uchwyt na tle kilku tysięcy za kartę to jedna z łatwiejszych decyzji zakupowych, jakie można podjąć podczas składania komputera.
Źródło: VideoCardz
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Jak by producenci się opamiętali i zaczęli trzymać się standardu rozmiaru kart rozszerzeń (full lenght/full height i obudowy posiadały po przeciwnej stronie szyny) to wszystko było by cacy. Ale nie, trzeba wywalić chłodzenie o wysokości nieraz przekraczającej 150mm i grubości 3 a nawet 4,5 słota to się nie ma czemu dziwić. Profesjonalne karty graficzne nadal trzymają się standardu i mają z tyłu przykręcany wspornik wchodzący w szyny podtrzymujące przez co gniazda nie są tak obciążone (Dell Precision Tower, HP Z Workstation, Lenovo ThinkStation). I tyle w temacie. Wywalacie po 15k na kartę która wyłamie gniazdo, wywalacie 50k i po problemie 😀