Specialized pokazał S-Works Turbo Levo 4 X, czyli elektryczny rower górski dla fanów wymagających wypraw. Posiada baterię 840 Wh, potężny silnik i bagażniki.
Rynek rowerów elektrycznych rozwija się w błyskawicznym tempie, a producenci prześcigają się w oferowaniu coraz mocniejszych maszyn. Znana i ceniona marka Specialized właśnie wytoczyła najcięższe działa. Do oferty amerykańskiego producenta dołącza nowy, w pełni zawieszony e-bike klasy premium.
Nowy Turbo Levo 4 X to rozwinięcie sprawdzonej platformy, którą Specialized postanowiło dostosować do coraz popularniejszego „bikepackingu”. Maszyna bazuje na karbonowej ramie FACT 11m z pełnym zawieszeniem FOX Factory o skoku 160 mm z przodu i 150 mm z tyłu. Tym, co wyróżnia wersję X, są zintegrowane bagażniki z przodu i z tyłu, pozwalające zabrać niezbędny ekwipunek na długie, off-roadowe wyprawy.
Potężna bateria na najdłuższe trasy
Sercem konstrukcji jest topowy silnik centralny S-Works 3.1. Generuje on imponujące 111 Nm momentu obrotowego i moc szczytową na poziomie 850 W. Rower został też wyposażony w schowek SWAT wbudowany w ramę oraz system regulacji geometrii, który pozwala dopasować sprzęt do stylu jazdy.
Za zasilanie odpowiada potężny akumulator o pojemności 840 Wh. Producent deklaruje, że przy takiej baterii rower pozwoli na ponad 4 godziny aktywnego wspomagania w terenie. Gdyby dla kogoś było to za mało, Specialized oferuje także opcjonalny Range Extender o pojemności 280 Wh.
Całość waży niecałe 27,3 kg, co przy tej baterii i wbudowanych bagażnikach jest przyzwoitym wynikiem. Cena tego e-bike’a to jednak pułap dla najbardziej wymagających – S-Works Turbo Levo 4 X wyceniono w naszym kraju na 66299 zł.
Trzeba przyznać, że cena tego potwora potrafić zjeżyć włosy na głowie. Na całe szczęście w naszym kraju można liczyć na promocje na rowery innych marek. Tak jest w przypadku Krossa Trans Hybrid 6.0, a więc elektrycznego modelu przeznaczonego do trekkingu, który można kupić aktualnie 4000 zł taniej.
Specialized nie bierze jeńców
Levo 4 X to pokaz siły Specialized i dowód na to, jak mocno rozwija się segment e-MTB. Połączenie roweru wyprawowego z pełnym, agresywnym zawieszeniem to coś, co otwiera przed rowerzystami Zupełnie nowe szlaki i możliwości. Szkoda tylko, że cena jest tak kosmiczna — to sprzęt zarezerwowany dla wąskiej garstki pasjonatów z bardzo zasobnym portfelem.
Źródło: Electrek
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Seba, nie każdy chce czytać kolejny raz o czymś pospolitym. Artykuły o ferrari też pomijasz i prosisz o opisy dacii?
Nudzi wam się? Rower za prawie 70 tysi? Dajcie coś normalnego. Może jakieś gadżety do rowerów lub przyczepki transportowe?