Szef PlayStation twardo broni konsol i nazywa je sprzętem niezbędnym do grania! Poznaliśmy też nową politykę wydawania gier single-player i multi na PC.
W epoce rosnącej siły pecetów i urządzeń mobilnych wielu graczy zastanawia się nad sensem istnienia tradycyjnych konsol. Głos w tej niezwykle zaciętej dyskusji zabrał właśnie sam szef PlayStation.
Hideaki Nishino, szef PlayStation, jasno stwierdził, że jego przekonanie o potrzebie posiadania konsoli do grania nadal się nie zmieniło. W rozmowie podkreślił, że tradycyjne konsole pozostają ważnym elementem całego biznesu Sony.
To ważny sygnał w momencie, gdy branża coraz mocniej przesuwa się w stronę PC, chmury i grania mobilnego. Nishino zaznaczył jednak, że fizyczny sprzęt, kontroler i ekran wciąż są podstawą doświadczenia PlayStation.
Sony nie odpuszcza konsol
Szef PlayStation zwrócił uwagę, że chociaż technologie streamingowe zyskują na znaczeniu, nie oznacza to końca konsol. Jego zdaniem gry wciąż wymagają odpowiedniego sprzętu, a PlayStation ma dostarczać właśnie takiego „gotowego do grania” środowiska.
To wpisuje się w szerszą strategię Sony, która nadal stawia konsole jako rdzeń działalności, nawet jeśli część gier trafia też na PC. W praktyce firma chce rozszerzać zasięg marki, ale bez rezygnowania z własnej platformy.
Wypowiedź Nishino nie jest zaskoczeniem, ale potwierdza kierunek, który Sony sygnalizuje od dłuższego czasu. Oznacza to, że PlayStation nadal będzie rozwijać własny ekosystem sprzętowy i nie planuje oddać wszystkiego chmurze czy komputerom osobistym.
Jednocześnie firma nadal rozważa obecność swoich gier na innych platformach, zwłaszcza tam, gdzie ma to sens biznesowy. To sugeruje model mieszany: konsola jako baza, a PC i chmura jako dodatkowe kanały dotarcia.
Co z grami od Sony na PC?
Wywiad rzucił również nowe, oficjalne światło na gorący temat wydawania tytułów ekskluzywnych na komputerach osobistych. Wielkoformatowe, fabularne gry dla jednego gracza pozostaną w pierwszej kolejności na konsolach PlayStation, aby budować nadrzędną wartość japońskiej platformy.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku tytułów opartych na systemie gier-usług (live-service). W tym konkretnym przypadku jednoczesne premiery na PS5 oraz PC pozostaną oficjalnym rynkowym standardem, co ma po prostu zagwarantować twórcom szerokie grono graczy sieciowych.
Sony daje jasny sygnał
To bardzo przewidywalny, ale też rozsądny komunikat. Sony wyraźnie broni swojej najważniejszej broni, czyli konsoli, bo właśnie na niej opiera się tożsamość PlayStation.
Dla graczy oznacza to tyle, że hardware nie znika, a wojna o ekskluzywność i model dystrybucji gier będzie się jeszcze długo toczyć.
Źródło: Insider Gaming
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Sony zobaczyło wtopę Valve i od razu wie , że ich plan konsolowy od lat działa. Szkoda dla nas graczy, bo konkurencji na rynku brakuje.