>

Użytkownicy hulajnóg wciąż popełniają ten sam błąd. Można wyrwać za niego mandat

Użytkownicy hulajnóg muszą o tym pamiętać. Przewożenie pasażera czy jazda bez kasku to prośba o kłopoty – zarówno pod postacią wypadku, jak i mandatu. Policja wydała w tej sprawie ważny komunikat.

Użytkownicy hulajnóg elektrycznych to nie święte krowy. Podobnie, jak kierowcy, rowerzyści czy piesi mają swoje obowiązki i przepisy, które muszą przestrzegać. W przeciwnym razie mogą stworzyć zagrożenie dla siebie lub innych uczestników. A przy tym wszystkim dostać również odpowiednią karę.

Użytkownicy hulajnóg wciąż popełniają te błędy

Fot. Pexels by SHOX art

Do groźnego wypadku doszło we wtorek, 23 czerwca, około godziny 14.30. 15-latek kierujący hulajnogą elektryczną stracił panowanie nad pojazdem, przewrócił się i uderzył w metalowy słupek. Razem z nim jechała 15-letnia pasażerka.

Nastolatkowie trafili do szpitala. Żadne z nich nie miało na głowie kasku ochronnego. Ze względu na stan kierującego policjanci nie mogli przeprowadzić badania alkomatem, dlatego pobrano mu krew do badań. Pasażerka była trzeźwa.

Jak ustalili funkcjonariusze, 15-latek posiadał kartę rowerową. Okoliczności i dokładne przyczyny wypadku są wyjaśniane, a po zakończeniu czynności materiały trafią do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Gliwicach.

To kolejny w ostatnim czasie wypadek z udziałem hulajnogi elektrycznej. Policjanci podkreślają, że zdarzenie powinno być przestrogą dla innych użytkowników jednośladów, a także ich opiekunów.

Ludzie zapominają o nowych przepisach

Fot. Pexels by Kindel Media

Od 3 czerwca osoby, które nie ukończyły 16. roku życia, mają obowiązek jazdy w kasku ochronnym. Za jego brak grozi mandat do 100 zł. To istotne, gdyż sam kask może znacząco ograniczyć skutki upadku.

Poza tym warto przypomnieć, że zgodnie z obowiązującymi przepisami hulajnoga elektryczna jest pojazdem przeznaczonym do przewozu wyłącznie jednej osoby. Jazda z pasażerem jest zabroniona i może zakończyć się mandatem w wysokości 300 zł.

Źródło: Policja

Piotr Kaniewski