Marka Unibike wprowadziła do swojej oferty rower elektryczny, który powinien zwrócić uwagę wszystkich szukających sensownego, ładnie prezentującego się e-bike’a i do miasta, i na weekendowe wypady. Mowa o modelu Unibike Optima.
Unibike to polski producent, który od lat cieszy się zasłużoną renomą. Firma oferuje szereg ciekawych jednośladów wysoko ocenianych przez ich posiadaczy, ale na poletku modeli z napędem elektrycznym wciąż walczą o klienta. A dla wziętego „mieszczucha” Optima może być sensownym wyborem.
Klasyka do miasta – tak po prostu
To bowiem totalna klasyka, jeśli chodzi o segment rowerów miejskich z nutką trekkingu. Dostępny w kilku wariantach kolorystycznych model Optima to sprzęt bazujący na wygodnej i łatwej w obsłudze ramie z niskim przekrokiem, który pozwoli na sprawne manewrowanie w miejskiej przestrzeni.
Sercem jednośladu jest umieszczony w piaście tylnego koła silnik Bafang H405 o momencie obrotowym wynoszącym 55 Nm. Do miasta i na okazjonalne wypady poza – wystarczy. Atutem jest natomiast bateria – ogniwo o pojemności 720 Wh powinno zapewnić zasięg na poziomie nawet przekraczającym 100 km przy spokojnej jeździe.
Ładny, funkcjonalny, estetyczny
Amortyzacja? Jest, ale z gatunku tych raczej podstawowych. Mamy tutaj bowiem widelec SR Suntour Nex-E25 o skoku wynoszącym 63 mm. Warto także wspomnieć o walorach estetycznych – bateria została schowana w ramie, a przewody także wpuszczono w orurowanie. Jest elegancko, tak po prostu.
W kwestii napędu jest to, czego można się spodziewać – 8-biegowa kaseta od Shimano z przerzutką z rodziny Altus; cieszą także hydrauliczne hamulce tarczowe Shmano MT200, z pewnością o średnicy 160 mm. Oczywiście mamy tutaj także błotniki, tylny bagażnik oraz oświetlenie marki Herrmans.
Żadnym zaskoczeniem nie jest także zastosowanie 28-calowych kół, na które założono opony Schwalbe Energizer Active Plus o przekroju 2″ z technologią antyprzebiciową. A cena? Za Unibike Optima płacimy 7999 złotych. Szczerze? Na tę wycenę roweru elektrycznego raczej trudno narzekać.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Prawdziwy rowerzysta na damce nie jeździ. Nie i koniec.