fot. CI Games
Prezes CI Games przypomina branżową matematykę: cyfrowa dystrybucja to dla wydawców znacznie wyższy zarobek. Różnica potrafi być ogromna.
Marek Tymiński, CEO odpowiedzialnego za Lords of the Fallen studia CI Games, poruszył na platformie X temat dysproporcji w zarobkach wydawców. Jego zdaniem studia mogą zarabiać na cyfrowej sprzedaży gier nawet dwa razy więcej niż na kopiach pudełkowych.
Ten wynik to efekt braku kosztów, z jakimi wiąże się dystrybucja fizyczna. Wydawca nie musi płacić za tłoczenie płyt, opakowania, transport do magazynów ani pokrywać marży pośredników i sprzedawców detalicznych.
Biorąc pod uwagę te wyliczenia, trudno dziwić się wydawcom, że coraz chętniej rezygnują z produkcji plastiku. Skoro jedno kliknięcie w wirtualnym sklepie przynosi firmie dwukrotnie większy przychód netto, tradycyjne nośniki powoli stają się po prostu kosztownym ciężarem.
Z perspektywy czysto biznesowej, promowanie cyfrowych sklepów to jedyna logiczna droga dla korporacji. W najbliższych latach możemy spodziewać się, że gry na płytach staną się wyłącznie limitowanym, drogim dodatkiem wydawanym z myślą o największych kolekcjonerach.
Choć fizyczne kopie bywają dla wydawców ważne w okresie premiery – co prezes CI Games podkreślał przy okazji Lords of the Fallen – matematyka jest nieubłagana. Wypowiedź szefa studia to kolejny sygnał, że branża nie ma biznesowego interesu w utrzymywaniu przy życiu gier na płytach.
Mimo że więksi wydawcy mają nieco lepszą pozycję negocjacyjną przy tłoczeniu i dystrybucji, nawet oni zarabiają „znacznie więcej” na każdym sprzedanym kodzie w PS Store, Xbox Store czy na Steamie.
Z perspektywy człowieka, który codziennie śledzi doniesienia z branży, a przede wszystkim zapalonego gracza, te słowa to jedynie głośne wypowiedzenie tajemnicy poliszynela. Wszyscy doskonale wiedzieliśmy, że cyfra to wyższa marża, ale uświadomienie sobie, że różnica jest aż dwukrotna, daje mocno do myślenia. Patrząc na to czysto analitycznie, tradycyjny rynek nie ma tu absolutnie żadnych szans na skuteczną obronę.
Choć na mojej półce wciąż stoi sporo klasyków w pięknych, grubych wydaniach, powoli muszę oswajać się z myślą, że te czasy bezpowrotnie mijają. Biznes to biznes, a w erze ogromnych, rosnących kosztów produkcji gier AAA, każdy dodatkowy dolar zysku jest dla twórców po prostu na wagę złota,
Źródło: Insider-Gaming
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Do oferty chińskiej marki Chery trafia nowy, kompaktowy samochód elektryczny zaprojektowany głównie pod kątem jazdy…
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…