Jak wypada Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster w porównaniu z wersją Next Gen i Legacy?
Oficjalnie, Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster już po premierze, próbuje dorównać tegorocznym produkcjom nie tylko w zakresie grafiki, ale i dużo większej ilości zmian. Ja jednak skupiłem się na porównaniu graficznym pomiędzy pierwotną wersją gry (Legacy), specjalnie przygotowaną pod m.in. konsole nowej generacji (Next Gen) oraz właśnie wchodzącego Remastera. Jak mocno zmieniła się jakość oprawy graficznej przez 11 lat?
Nie da się ukryć, że Wiedźmin 3: Dziki Gon – Remaster może dorównać, a nawet zmieść z planszy wiele tegorocznych produkcji, pod kątem zainteresowania. Dlatego też postanowiłem sprawdzić dla Was, jak nasza Duma Narodowa zmieniała się graficznie na przestrzeni ostatnich 11 lat, od pierwotnej wersji, przez Next Gen, aż po Remastera.
Ja skupię się przede wszystkim na zmianach graficznych, to też od nich zacznijmy:
Jest tego sporo – wchodzą przez to, rzecz jasna, nowe wymagania sprzętowe, które możecie zobaczyć powyżej. Zdecydowanie należy tutaj docenić pracę RED-ów, bo to jest tabelka z wymaganiami, która zrobiona jest w świetny, przejrzysty sposób. Są one – rzecz jasna – wyższe, zarówno względem pierwotnej wersji, czy Next Gena. Pełną listę zmian, obejmującą usprawnienia rozgrywki (i nie tylko), znajdziecie na oficjalnej stronie serii Wiedźmin.
Starałem się, by pokazać każdy zakątek świata Geralta z Rivii – i tak oto skończyłem z następującymi lokalizacjami:
W każdej z tych lokalizacji zrobiłem zrzut ekranu tak, by oddawał jak najbardziej zbliżony kadr, także w zakresie godziny, czy warunków pogodowych. Wszystko na każdej z wersji gry – Legacy, Next Gen oraz Remaster. Warto wspomnieć, że sprzęt, na którym mogłem sprawdzić różnice graficzne, bazuje na procesorze Ryzen 7 5700X, karcie graficznej RTX 5070 Ti oraz 32 GB RAM-u. Było więc „czym sprawdzać”, w rozdzielczości 1440p.
Na początek nie ma co za dużo mojego komentarza wprowadzać. Dlatego zacznę zwyczajnie od pokazania Wam poszczególnych scen, uwiecznionych na każdej z wersji gry, zestawionych jedna pod drugą. Prócz tego, zrzuty ekranu w wysokiej rozdzielczości, możecie obejrzeć pod tym linkiem.
I czym u się to udaje? Cóż, sami mogliście zobaczyć, że postęp graficzny – niezależnie od tego, czy przyrównamy pierwotną wersję gry, czy Next Gen – jest spory i nie da się pomylić, który obrazek z którego wariantu pochodzi. W końcu dostaliśmy nawet nie Ray Tracing, ale również Path Tracing. Jest większy zasięg rysowania, oświetlenie jest bardziej realistyczne, tekstury także zostały poprawione – ale to wszystko idzie, rzecz jasna, za wyższymi wymaganiami sprzętowymi, by móc cieszyć się w pełni odświeżonym dziełem CD Projekt RED.
Nie obyło się bez problemów – na moment tworzenia tego artkułu, posiadacze kart AMD Radeon, mogą doświadczać dziwnych „dolegliwości”, gdzie gra wygląda – przykładowo – jak zdjęcie z dużą ilością szumu. Dziwnie zachowywać mogą się także cienie oraz ogólnie oświetlenie jako takie. Z udostępnionej przez CD Projekt RED informacji, aktualizacja sterowników powinna załatwić problem, aczkolwiek nowej wersji oprogramowania od AMD jeszcze nie ma. Sam z kolei spotkałem się z bugiem, gdzie na rynku w Novigradzie, dało się… lewitować lekko nad poziomem „chodnika”.
Nie jest to więc idealny start po raz 3 od 11 lat, jednak liczby na Steamie mówią same za siebie – Wiedźmin 3: Dziki Gon przeżywa nowe otwarcie, które pozwoliło pobić rekord jednocześnie bawiących się w bestsellerowej, polskiej produkcji jednocześnie. Przekroczono próg 120 tysięcy graczy, co jest świetnym wynikiem.
To pokazuje, jak silną marką jest seria Wiedźmin, a także daje pogląd na to, jak duże oczekiwania i hype może się zbudować w kontekście Wiedźmina 4, którego zobaczymy jednak dopiero w 2028 roku. Czy można być jednak zadowolonym z tego, co zaprezentowali tutaj „Redzi”? To już jest pytanie do każdego z osobna, ja doceniam to, jak deweloperzy rozegrali kwestię Remastera. Dostaliśmy go jako darmową aktualizację, a nie, jak to często bywa, jako „nową grę” za setki złotych.
Warto też pamiętać, że za czas jakiś dostaniemy oficjalnie ostatni dodatek DLC do Wiedźmina 3, który zakończyć ma drogę Geralta z Rivii. To z kolei pomoże lepiej wejść w nową sagę, która skupi się na przygodach Ciri – co zdecydowanie ma spory potencjał, kwestia poprowadzenia historii, ale też wykonania całej gry. I takim oto akcentem myślę, że można zakończyć ten tekst, bo to, żebym Wam opowiadał o tych obrazkach więcej, kiedy możecie sami sprawdzić różnice (także w wysokiej rozdzielczości) mija się celem.
Cya!
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…
HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…
Duży wyciek zestawów LEGO 2027 ujawnił plany duńskiego producenta. W planach są serie Pokémon, Harry…