Audi A2 to jeden z najbardziej charakterystycznych modeli niemieckiego producenta. Już niebawem będzie on dostępny także w wersji elektrycznej, a jego użytkowanie ma być wyjątkowo oszczędne.
Audi potwierdziło, że już wkrótce będziemy świadkami premiery nowego, elektrycznego samochodu o mocno miejskiej charakterystyce – mowa o modelu Audi A2 e-tron. Jego oficjalna premiera ma odbyć się podczas październikowych targów Paris Motor Show, ale szczegóły na temat tego modelu poznaliśmy już teraz.
Efektywność to podstawa
Audi A2 e-tron ma charakteryzować się odpowiednią efektywnością na drodze, jak przystało na kompakta. Wariant z pakietem oszczędnościowym ma pozwolić na osiągnięcie wyniku zużycia energii na poziomie 12,8 kWh na 100 km według standardu WLTP, co ma być zasługą także odpowiedniej aerodynamiki pojazdu.
W gamie Audi A2 e-tron pojawią cztery warianty, jeśli chodzi o silniki elektryczne. Podstawowa zaoferuje nam 170 KM, a kolejne: 190, 231 oraz 326 KM. Warto jednak wspomnieć, że w bazowym wariancie Design First Edition będzie dostępny tylko pierwsza z wymienionych, najsłabsza jednostka.
Wybór będziemy mieć także w kontekście akumulatorów – podstawowy wariant to 50 kWh, z kolei pozostałe to 58 i 79 kWh pojemności. Co istotne, nie zabraknie tutaj technologii szybkiego ładowania. W podstawowym ogniwie uzupełnienie baterii od 10 do 80 proc. ma zająć ok. 26 minut. W bardziej pojemnych akumulatorach wydłuży się on o 3-4 minuty.
To ma być najtańszy „elektryk” od Audi
A co jeśli chodzi o wyposażenie? Nawet w bazowej wersji Design First będzie ono naprawdę sensowne. Mamy tutaj chociażby elektryczną klapę bagażnika, adaptacyjny tempomat, kamerę cofania, bezprzewodowe ładowarki czy system Audi Connect. W wyższej wersji S Line First Edition możemy liczyć oczywiście na wizualne wstawki związane z pakietem S Line.
Audi A2 e-tron ma być podstawową propozycją niemieckiego koncernu, jeśli chodzi o samochody elektryczne. Z tego powodu bazowy wariant tego samochodu raczej nie powinien powalić nas w kontekście ceny zakupu. Wielu spodziewa się kwoty znacznie poniżej 200 tysięcy złotych, ale na konkrety będziemy musieli jeszcze poczekać.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.











Dodaj komentarz