MacBook Neo dostał tańszego rywala z Windowsem i Snapdragonem. Acer Aspire Go 15 kosztuje wyraźnie mniej, a przy okazji oferuje 15,6-calowy ekran i bogatszy zestaw portów. Niska cena wymaga jednak kilku konkretnych kompromisów.
Tanie laptopy z procesorami ARM zaczynają wychodzić poza etap ciekawostki. Acer chce wykorzystać ten moment, wprowadzając do sprzedaży długo zapowiadany Aspire Go 15 (AG15-Q31P). To pierwszy notebook marki napędzany budżetowym Snapdragonem C. Producent celuje w użytkowników szukających niedrogiego komputera przede wszystkim do codziennych, niezbyt wymagających zadań.
Aż 200 km na jednym ładowaniu. Ten elektryczny „potwór” dostał dwa akumulatory i oferuje 1764 W.
Acer Aspire Go 15 ze Snapdragonem C oficjalnie. To oznacza, że MacBook Neo ma tańszego rywala
Sercem Aspire Go 15 jest Qualcomm Snapdragon C wyposażony w osiem rdzeni oraz zintegrowaną grafikę Adreno. Procesor nie został stworzony z myślą o wymagających zastosowaniach czy wysokiej wydajności w grach. Powinien natomiast wystarczyć do przeglądania internetu, pracy biurowej oraz oglądania filmów. Energooszczędna konstrukcja może również pomóc w wydłużeniu czasu pracy na baterii 53 Wh.
Acer zastosował 15,6-calowy ekran o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli i proporcjach 16:9. Parametry są więc podstawowe, a MacBook Neo wygrywa pod tym względem jaśniejszym panelem Liquid Retina. Aspire Go 15 nadrabia jednak pełnowymiarową klawiaturą z blokiem numerycznym. Na wyposażeniu znalazły się również kamera 1080p, dwa głośniki oraz Wi-Fi 6E.
Laptop oferuje 8 GB RAM, czyli tyle samo co podstawowy MacBook Neo. Większym ograniczeniem może okazać się zaledwie 128 GB przestrzeni na dane wobec 256 GB u konkurenta. Acer ma natomiast wyraźną przewagę pod względem dostępnych złączy. Użytkownik otrzymuje dwa w pełni funkcjonalne USB typu C, port USB-A oraz HDMI 1.4.
Acer wygrywa ceną. Różnica wynosi aż kilkaset złotych
Acer Aspire Go 15 z oznaczeniem AG15-Q31P można już zamawiać za 499 funtów, czyli około 2500 złotych. Dla porównania ceny MacBooka Neo rozpoczynają się tam od 699 funtów. Różnica wynosi więc aż 200 funtów, co odpowiada około 1000 złotych. Niższa cena oznacza jednak słabszy ekran i dwukrotnie mniejszą przestrzeń na pliki.
Bohater wpisu nie próbuje więc konkurować z MacBookiem Neo samą wydajnością czy jakością wyświetlacza. Jego argumentami są przede wszystkim cena, duży ekran oraz praktyczny zestaw portów. Na razie laptop pojawił się w przedsprzedaży jedynie w Wielkiej Brytanii. Nie poinformowano jeszcze, kiedy model trafi na kolejne rynki.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz