Popularna wśród miłośników rowerów elektrycznych z chińskich sklepów wysyłkowych marka Lankeleisi zaprezentowała nowy, ciekawy model. MG600 Pro to rasowy eMTB, wyposażony w bardzo pojemną baterię, a także pełne zawieszenie.
Lankeleisi to marka rowerowa prosto z Hongkongu, która nie należy do najbardziej rozpoznawalnych – nie zmienia to jednak faktu, że producent stara się coraz bardziej zaznaczyć swoją obecność w Europie. Co więcej, jakiś czas temu testowaliśmy elektryczny motorower tej marki – Lankeleisi X3000 MAX.
Teraz jednak czas na nowy, w pełni klasyczny i zgodny z normami rower elektryczny, który zwraca uwagę bardzo solidną konfiguracją, a jednocześnie niezbyt wysoką ceną. Lankeleisi MG600 Pro to bowiem rasowy, elektryczny MTB, który powinien zapewnić nam odpowiednie możliwości w trudnym terenie.
Mocny, choć… tylny silnik
Małym zaskoczeniem może być tutaj postawienie na silnik umieszczony w piaście tylnego koła, co przy stromych podjazdach czy szybkich zjazdach może jednak nieco przeszkadzać. Tak czy owak, mamy tutaj moc na poziomie 250W (750W w tzw. peaku), a także moment obrotowy 65 Nm.
Potencjalny nabywca z pewnością nie będzie za to narzekał na zasięg roweru – ten model wyposażono bowiem w ogniwo Samsunga o pojemności aż 960 Wh, co ma przełożyć się na zasięg do 150 km na jednym ładowaniu. Rower posiada także czujnik kadencji oraz momentu obrotowego.
Pełne zawieszenie w niezłej cenie
Uwagę zwraca także zastosowanie pełnego zawieszenia – widelec został wyposażony w amortyzację o skoku 150 mm, z kolei damper oferuje nam skok na poziomie 130 mm. W kwestii napędu także jest przyzwoicie – Lankeleisi postawiło tutaj na 8-rzędową kasetę z grupy Shimano Altus.
Wszystko to zaś umieszczone na 29-calowych oponach marki Maxxis o przekroju 2,4″, a waga roweru to niemało, bo ok. 30 kg. A cena? Sugerowana kwota, jaką producent żąda za ten sprzęt, to 2199 euro, a więc ok. 9500 złotych. Musicie przyznać, że jak za taką konfigurację nie jest ona szczególnie wysoka…
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz