Wielu znanych producentów kart graficznych przestrzega przed pogarszającą się sytuacją na rynku GPU. Efektem kryzysu mają być nie tylko podwyżki – z oferty sklepów może zniknąć wiele tanich układów graficznych.
Co tu dużo mówić – okienko pozwalające zakupić kartę graficzną w sensownej cenie szybko się zamyka. Ostatnio byliśmy świadkami znaczących podwyżek cen – mowa o wzroście nawet o 30 proc.. To spowodowało, że kupno sensownego GPU w cenie ok. 1000 złotych stało się praktycznie niemożliwe.
To jednak wcale nie oznacza, że sytuacja nie może ulec dalszemu pogorszeniu i wiele wskazuje na to, że właśnie tak się stanie. Fatalne informacje płyną od największych graczy na rynku. Jednym z nich jest PC Partner Group – firma, która stoi za produkcją układów graficznych i innych podzespołów dla takich marek, jak Zotac, Inno3D czy Manli.
Z kartami graficznymi będzie coraz gorzej
fot. Zotac
W komunikacie z 14 sierpnia firma przestrzega, że dostępność kart graficznych w najbliższych miesiącach będzie ulegać dalszemu pogorszeniu. Co więcej, największe uderzenie ma zanotować segment budżetowych GPU – w wielu przypadkach mogą one być dostępne do wyczerpania obecnych zapasów.
To oczywiście efekt słabej dostępności kości VRAM, które są przekierowywane przez producentów do układów z wyższej półki cenowej. To oczywiste – producenci chcą zarobić jak najwięcej, a na ograniczoną podaż pamięci w większości nie mają niestety zbyt wielkiego wpływu.
Ból głowy dla jednych, radość dla drugich
fot. Zotac
PC Partner ostrzega jednak, że kłopoty z cenami i dostępnością nie będą odnosić się wyłącznie do kart graficznych. Producent z Hongkongu prognozuje także, iż do sklepów trafi zauważalnie mniej procesorów, pamięci operacyjnych, dysków SSD oraz innych kluczowych komponentów. A to oznacza kolejne podwyżki.
Kłopoty to jednak kwestia klientów. Jak się bowiem okazuje, PC Partner notuje znakomite wyniki finansowe, m.in. dzięki wzrostowi średniej ceny sprzedaży karty graficznej o 10,7 proc. Zysk netto wyniósł bowiem w drugim kwartale 69,5 miliona dolarów, podczas gdy rok temu było to 31,9 mln.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz