Diablo 5 ukaże zrujnowane Sanktuarium w trzech liniach czasowych. Proceduralnie generowany świat będzie płynnie zmieniał się pod wpływem działań demonów.
Fabuła nadchodzącego Diablo 5 rozegra się w niezwykle mrocznych realiach. Tytułowy Władca Grozy odniósł już ostateczne zwycięstwo i przejął całkowitą kontrolę nad Sanktuarium, modelując je na własne podobieństwo. Zespół z firmy Blizzard zamierza opowiedzieć o tym rozdziale historii poprzez trzy równoległe linie fabularne. Zgodnie z zapowiedziami gracze poznają w trakcie kampanii wydarzenia z przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości.
Reżyser gry, Joe Shely, przedstawił wizję studia w wywiadzie dla serwisu TechRadar Gaming. Wyjaśnił, że ta nieliniowa narracja ukaże kulisy upadku ludzkości, walkę z siłami piekła oraz drastyczny proces kształtowania nowych porządków na zgliszczach znanych krain.
Przekształcanie Sanktuarium przez demonicznych dowódców
Wydarzenia z przeszłości skupią się na zaprezentowaniu mechanizmów przejęcia władzy przez głównego antagonistę. Teraźniejszość obejmie natomiast podstawowy wątek rozgrywki w zrujnowanym i pozbawionym nadziei świecie.
Prawdziwą innowacją w serii ma być spojrzenie w przyszłość, realizowane przez mechanikę określaną przez deweloperów jako „terror forming”. Terytoria kontrolowane przez najwyższych rangą sługusów Diablo, nazywanych Dread Commanders, zaczną ulegać stopniowej, fizycznej transformacji. Każdy z demonicznych dowódców przekształci podległy mu biom w unikalną wersję piekła. Będzie ona w pełni uwarunkowana jego indywidualnymi mocami oraz zajmowaną pozycją w mrocznej hierarchii.
Proceduralne środowisko reagujące na przebieg konfliktu
Zbudowanie tak dynamicznie zmieniających się krajobrazów wymusiło oparcie architektury gry na proceduralnie generowanym świecie. Dyrektor do spraw narracji, Jennifer Hepler, zaznaczyła, że technologia ta daje deweloperom ogromną elastyczność w kreowaniu różnorodnych wyzwań. Zmiany otoczenia będą zauważalne na każdym kroku eksploracji. Obecność dowódcy specjalizującego się w magii nekromantycznej sprawi, że dana lokacja natychmiast wypełni się szkieletami i ożywionymi zwłokami.
Powrót w to samo miejsce na późniejszym etapie kampanii zaoferuje zupełnie nowe doświadczenia. Teren może zostać trwale odbity przez ocalałą ludzkość lub przejęty przez demona o odmiennej charakterystyce, co całkowicie przebuduje strukturę mapy. Przedstawiciele studia deklarują cel zaprojektowania najlepszej kampanii w dotychczasowej historii całego cyklu. Ranga powrotu samego Władcy Grozy tłumaczy ostatecznie, dlaczego ta koncepcja nie mogła trafić na rynek jako zwykłe rozszerzenie do Diablo 4.
Weryfikacja tak ambitnych planów zajmie fanom marki jeszcze sporo czasu. Rynkowy debiut pełnoprawnej kontynuacji zaplanowano bowiem dopiero na wiosnę 2029 roku.
Źródło: Tech Radar
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz