, Intel Ultrabooki

Dotykowe ultrabooki to przyszłość

Popularne produkty:

5 odpowiedzi na “Dotykowe ultrabooki to przyszłość”

  1. ortos pisze:

    Od miesiaca uzywam Asusa Transformera i uważam, że klawiatura plus ekran dotykowy to genialne rozwiazanie 🙂
    Jedyne co mnie denerwuje to „ufajdany” ekran 🙁

  2. Robo pisze:

    „Przedstawiciele firmy Intel od dawna obserwowali rynek i zauważyli, że od dłuższego czasu ogromną popularnością cieszą się urządzenia, które obsługujemy poprzez dotyk” ci panowie z intela to prawdziwi wizjonerzy, a moze po prostu przedstawiciele firmy intel obserwowali iphone i ipada a sami nie potrafili nic zauwazyc. Poza tym wyciaganie reki nad klawiature i taka obsluga to moze dobra jest dla mnichow hinduskich, bo z ergonomia i wygoda nie ma ona nic wspolnego

  3. Mateusz pisze:

    Dotykowe ekrany w komputerach przenośnych obecnie nie sprawdziły się głównie dlatego, że nie mieliśmy systemu operacyjnego, który był dostosowany do obsługi dotyku. Windows 8 ma specjalnie przystosowany do tego interfejs, więc być może dzięki temu, koncepcja Intela mogłaby się sprawdzić.

    Problemem nie jest to, czy użytkownicy będą korzystali z dotykowego ekranu, lecz jak producentom uda się zejść z 1000 UDS do 700 USD w momencie, gdy nowa generacja ultrabooków ma być jeszcze bardziej „wypasiona” od poprzedniej – dotykowy ekran, licencja Win8, nowoczesny procesor – to wszystko kosztuje. Jednakże nie możemy zapominać o tym, że Intel chce wdrożyć swój plan dopiero od przyszłego roku, a do tego czasu wiele może się zmienić.

  4. qwerty pisze:

    taka koncepcja ultrabooka ma sens jeśli ekran będzie odczepiany tak jak w Asusie Transformerze… innaczej to nie ma sensu

  5. QWEETRT pisze:

    w żadnym dotychczasowym laptope, komputerach stacjonarnych VLA (czy jak to tam się zwie) czy monitorach nie sprawdzają się te ekrany dotykowe – więc niby dlaczego mają się sprawdzić w ultrabookach – bezsenas totalny który na dodatek jeszcze bardzej podniesie cene 😉

    W smartfonach czy tabletach tak świetnie się sprawują dotyki – bo tam nie ma innej alternatywy.
    W przypadku monitorów stacjonarnych czy laptopów nasze ręce „wiszą” ani wygodne ani ergonomiczne – na dłuższą mete bardzo męczące.

Dodaj komentarz


reklama