Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, po co modyfikować baterię w Waszym MSI Wind tak, aby posiadała dodatkowy port USB by ładować w ten sposób Waszego iPhone’a pomimo tego, że w każdej chwili możecie podłączyć go do jednego z gniazd znajdujących się w obudowie netbooka? No cóż, odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta – bo można.
Więcej o tej ciekawej, aczkolwiek kompletnie nieprzydatnej modyfikacji dowiecie się z poniższego filmiku:
Według autora naładowanie do pełna telefonu Apple’a zajęło 2 godziny i 22 minuty, przy czym zużył on połowę zgromadzonej w baterii energii.
Ponadto, poza portem USB, pomysłowy modyfikator w baterii umieścił także standardowego jacka V12, dzięki czemu możliwe jest ładowanie całej gamy najróżniejszych urządzeń. Tylko po co?
Źródło: gizmodo
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…