Microsoft zmienia zasady dotyczące końca wsparcia Windows 10. System miał zniknąć w 2025 roku, ale aktualizacje bezpieczeństwa będą dostępne dłużej. W Europie będą darmowe, a w innych krajach trzeba za nie zapłacić lub spełnić pewne warunki.
Windows 10 to drugi najpopularniejszy system operacyjny na świecie (sytuacja zmieniła się w lipcu). Wielu użytkowników nie planuje szybkiej przesiadki na Windows 11. Z tego powodu Microsoft już kilka razy łagodził swoje stanowisko w sprawie daty końca wsparcia. Teraz po raz kolejny przesuwa granicę, ale w specyficzny sposób. Europejscy regulatorzy odegrali tu kluczową rolę, wymuszając zmianę polityki firmy.
Dodatkowy rok wsparcia dla Windows 10
Microsoft ogłosił, że Windows 10 otrzyma przedłużone aktualizacje bezpieczeństwa aż do 14 października 2026 roku. W wielu krajach będą one jednak płatne lub wymagające dodatkowych działań, np. włączenia usługi Windows Backup czy wykorzystania punktów Microsoft Rewards. Koszt pełnego roku zabezpieczeń został wyceniony na 30 dolarów. To rozwiązanie dotyczy przede wszystkim użytkowników w USA i poza Europą.
fot. Microsoft
W przypadku krajów należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tamtejsze prawo zakazuje uzależniania dostępu do usług od korzystania z innych produktów tego samego dostawcy. Dlatego Microsoft musiał zrezygnować z dodatkowych warunków. Użytkownicy w Europie będą mogli pobierać aktualizacje bez żadnych opłat czy rejestracji.
Decyzja pokazuje, jak duży wpływ na globalne firmy mają unijne regulacje. Akt o rynkach cyfrowych z 2022 roku skutecznie ogranicza możliwość narzucania niekorzystnych zasad. Microsoft potwierdził, że jego polityka została zmodyfikowana specjalnie pod kątem zgodności z tym prawem.
Co dalej z Windows 10?
Pytanie, jak długo Microsoft będzie jeszcze ustępował, pozostaje otwarte. Blisko połowa użytkowników systemów Windows nadal preferuje „dziesiątkę”. Firma nie może sobie pozwolić na ich nagłe odcięcie. Dlatego możliwe, że kolejne decyzje zapadną już w 2026 roku.
Rynek komputerów wygląda dziś inaczej niż dekadę temu. Coraz więcej osób korzysta głównie ze smartfonów, a część użytkowników nie planuje inwestować w nowy sprzęt. To sprawia, że presja na przedłużenie wsparcia może jeszcze wzrosnąć. Microsoft zapewne będzie musiał balansować między własnymi planami a oczekiwaniami klientów/regulacjami prawnymi.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







