Chris Avellone, główny projektant Fallout: New Vegas, studzi zapał graczy. Jego zdaniem Bethesda nie ma odpowiednich narzędzi, by stworzyć remaster gry.
Plotki o potencjalnym odświeżeniu Fallout: New Vegas krążą w sieci od dawna, jednak najnowsze słowa Chrisa Avellone’a rzucają na sprawę zupełnie nowe światło. W wywiadzie udzielonym twórcy internetowemu TKs-Mantis, weteran branży RPG stwierdził wprost, że Bethesda prawdopodobnie nie ma pojęcia, jak zabrać się za remaster tego tytułu.
Głównym powodem ma być fakt, że studio nigdy nie weszło w posiadanie pełnego kodu źródłowego gry. Z relacji Avellone’a wynika, że ostatnim „kamieniem milowym” w umowie między Bethesdą a Obsidian Entertainment było przekazanie właśnie kodu źródłowego oraz narzędzi pozwalających na swobodne budowanie gry.
Za małe pieniądze, by oddać wszystko
Dlaczego Obsidian nie przekazał tych kluczowych danych? Według projektanta, Feargus Urquhart (CEO Obsidianu) po prostu zrezygnował z ostatniej transzy wynagrodzenia, która wynosiła zaledwie 10 tysięcy dolarów. Uznał, że kwota ta jest niewspółmierna do wartości, jaką stanowi pełna kontrola nad architekturą gry, pozwalająca na jej swobodne odtworzenie w przyszłości.
- Ten lekki zestaw zmieni Twój rower w e-bike i to bez kupowania nowego sprzętu
- Elektryczny rower trekkingowy z bajeczną ceną. Rabat na niego wynosi 8 491 zł
W efekcie Bethesda została z zasobami, ale bez „wnętrzności” ułatwiających płynne przeniesienie gry na nowe platformy. Avellone twierdzi, że jedynym sensownym wyjściem dla „Czerwonych” byłoby owinięcie oryginalnego silnika Creation Engine w wizualną warstwę Unreal Engine’u – podobnie jak zrobiono to rzekomo w przypadku nadchodzącego remastera The Elder Scrolls IV: Oblivion.
Czas na testy na „trójce”
Zanim jednak (i jeśli w ogóle) Bethesda zdecyduje się na ten krok z New Vegas, Avellone sugeruje inne rozwiązanie. Jego zdaniem firma powinna najpierw przetestować ten skomplikowany proces na grze Fallout 3. Taki ruch pozwoliłby wyłapać wszystkie błędy i problemy technologiczne przed dotykaniem dużo bardziej złożonego pod kątem frakcji i skryptów dzieła Obsidianu.
Oczywiście sytuacja mogłaby ulec zmianie, gdyby oba studia ponownie połączyły siły. W końcu zarówno Bethesda, jak i Obsidian należą dziś do Microsoftu. Avellone pozostaje jednak sceptyczny, twierdząc, że wspólny właściciel wcale nie oznacza chęci do bezproblemowej współpracy między zespołami.
Smutna wiadomość dla fanów
Z mojej perspektywy to niezwykle gorzka pigułka. Fallout: New Vegas to dla wielu (w tym dla mnie) absolutnie najlepsza, najgłębsza i najlepiej napisana odsłona serii w erze 3D. Fakt, że tak wybitna produkcja może nigdy nie doczekać się pełnoprawnego, natywnego remastera z powodu dawnych biurokratycznych przepychanek o 10 tysięcy dolarów, brzmi wręcz absurdalnie. Pozostaje nam trzymać kciuki, że Microsoft w końcu wejdzie do pokoju, uderzy pięścią w stół i po prostu nakaże obu ekipom się dogadać.
Źródło: TKs-Mantis
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz