Kryzys na rynku pamięci RAM to zjawisko, które na razie nie zamierza się zatrzymywać. To oczywiście ma wpływ na ceny laptopów, a ten kluczowy podzespół pożera obecnie lwią część kosztów produkcji tych sprzętów.
Choć dobrych promocji na laptopy – zarówno gamingowe, jak i uniwersalne – wciąż nie brakuje, to tendencja na rynku jest jasna: notebooki będą drożeć. To nikogo zapewne nie zaskakuje, wszak od wielu miesięcy przez wszystkie przypadki odmienia się jeden kryzys: pamięci.
Pamięć RAM drenuje portfele i klientów, i producentów
I to nie pamięci ludzkiej czy zdolności kojarzenia faktów, ale pamięci RAM. Boom na sztuczną inteligencję i centra danych spowodował, że lwia część zapasów kości RAM, która dotychczas trafiała do komputerów, laptopów czy smartfonów, ląduje w serwerowniach obsługujących głównie AI.
fot. Lenovo
To oczywiście sprawia, że koszt zakupu pamięci RAM w celach konsumenckich rośnie w lawinowym tempie. Moduł 16-32 GB DDR5 na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy podrożały nawet czterokrotnie, co przełożyło się na opóźnienia w zakresie planowanych modernizacji pecetów dla wielu osób.
To najdroższy element laptopów
Rosnące koszty to także problem dla producentów laptopów, bowiem pamięć RAM to teraz najdroższy element laptopów. Jak wynika z danych HP, podczas gdy jesienią ubiegłego roku był to koszt produkcyjny na poziomie 15-18 proc., teraz wynosi on aż 35 proc. Różnica jest więc kolosalna.
fot. Microsoft
Nie dziwi więc fakt, że na rynku pojawia się coraz więcej laptopów wyposażonych w 8 GB RAM, choć przecież jeszcze niedawno mówiło się o tym, że 16 GB to juz nowy standard. Jednym z przykładów jest chociażby pojawienie się bardzo popularnego, taniego MacBooka Neo od Apple.
Co istotne, według przewidywań analityków kryzys na rynku pamięci nie skończy się szybko. Przełomu nie powinniśmy spodziewać się aż do końca 2027 roku, a niewykluczone, że i do 2028 r. Wówczas sytuację powinny uratować nowe możliwości produkcyjne fabryk, które są systematycznie zwiększane.
A do tego czasu – płać i płacz, drogi konsumencie…
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







