W ofercie marki Engwe pojawił się właśnie nowy, bardzo ciekawy rower elektryczny ze składaną ramą. Mowa o modelu O20 Boost, który wyróżnia się chociażby bardzo solidny silnik.
Engwe to marka, która ma już oczywiście spore tradycje, jeśli chodzi o segment rowerów elektrycznych. W portfolio tego producenta znajdziemy naprawdę ciekawe i zazwyczaj sensownie wycenione jednoślady. Ja miałem okazję się o tym przekonać, testując fajny i tani model Engwe P275 SE.
Składak w naprawdę sensownej cenie
Teraz czas na coś dla osób, które szukają interesującego modelu ze składaną ramą. Ich oczekiwania powinien spełnić model Engwe O20 Boost, który właśnie trafił do przedssprzedaży. A warto go kupić właśnie teraz, bo możemy zrobić to taniej – producent udziela bowiem sporego rabatu.
Standardowa cena tego modelu będzie wynosić 5499 złotych – teraz płacimy za niego 4649 złotych, a w zestawie znajdziemy także tylny bagażnk, lokalizator rowerowy i składaną blokadę. A co oferuje ten sprzęt? Jego podstawę stanowi naprawdę solidny i mocny silnik z momentem obrotowym 75 Nm.
Mocny silnik i solidna bateria – to zwraca uwagę
Jest on sparowany z czujnikiem momentu obrotowego co sprawia, że wspomaganie powinno działać płynnie i bardzo naturalnie. Bardzo sensownie wypada także bateria – ogniwo o pojemności 720 Wh od LG ma zagwarantować nawet 140 km zasięgu na jednym ładowaniu baterii.
Co istotne, w zestawie znajdziemy także szybką ładowarkę – dzięki niej pełne ogniwo osiągniemy w zaledwie 3,5 godziny. Rower posiada także amortyzację, choć raczej z gatunku tych podstawowych – skok widelca to bowiem zaledwie 50 mm. Hamulce to hydrauliczne tarczówki o średnicy 160 mm.
Uwagę zwraca całkiem przyzwoity napęd – producent postawił na 8-rzędową kasetę Shimano z przerzutkę z rodziny Altus. Rower posiada także zintegrowane oświetlenie, a także 3,5-calowy, kolorowy wyświetlacz LED. Całość waży ok. 26,5 kg, a rower osadzono na 20-calowych oponach o przekroju 2,125″.
A sprzedaż wystartuje na początku lipca!
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Ta cena, to przez murzyna?