Nowa generacja laptopa Huawei MateBook Fold udoskonala koncept zaprezentowany w maju ubiegłego roku. Mamy do czynienia z bardzo efektownym laptopem ze składanym ekranem, choć szanse na to, że kupimy go w Polsce, są raczej niewielkie.
Huawei MateBook Fold Ultimate Design, a więc pierwszy, składany laptop chińskiego producenta, pojawił się na rynku w maju ubiegłego roku. Wygląda na to, że cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem. Na tyle sporym, że Huawei zdecydowało się na stworzenie następcy ego modelu.
18 cali, ale po złożeniu znacznie mniej
Huawei MateBook Fold na rok 2026 to pod wieloma względami bardzo podobny sprzęt. Laptop doczekał się niewielkiego odświeżenia designu, ale jego podstawa – a więc składany ekran – pozostała ta sama. Wciąż mamy tutaj więc ekran LTPO OLED o podwójnej warstwie i przekątnej 18 cali.
Wyświetla on obraz w rozdzielczości 3296 x 2472 pikseli w formacie 4:3. Po złożeniu mamy natomiast 13-calowy panel o rozdzielczości 2472 x 1648 pikseli w formacie 3:2. No i dodatkowo z przodu znajdziemy kamerkę o rozdzielczości 8 MP. Wszystko zaś osadzono na płynnym zawiasie z cyrkonu, a dodatkowo mamy zintegrowaną z laptopem podnóżkę, ułatwiającą korzystanie z laptopa przy pełnym rozłożeniu.
Duża bateria i nawet 32 GB RAM
Mamy tutaj także solidną baterię o pojemności 74,69 Wh, a w kwestii łączności możemy liczyć na Wi-Fi 6, Bluetooth 5.2 oraz opcję łączności satelitarnej. Żadnym zaskoczeniem nie jest także obecność autorskiego układu SoC. W środku znajdziemy bowiem chip Kirin X90 Plus, a więc chip najnowszej generacji.
Do tego mamy nawet 32 GB pamięci RAM, a także dysk SSD o pojemności 2 TB. Laptop wyposażono także w sześć głośników i cztery mikrofony, a sprzęt będzie dostępny w trzech wariantach kolorystycznych: Phantom Black, Radiant Gold oraz Sky White. A jak wypada cena?
Ta rozpoczyna się od 24 999 juanów za wersję z 24 GB RAM oraz dyskiem SSD 512 GB – mowa więc o kwocie ok. 13 800 złotych bez podatku. Na razie jednak raczej marne szanse na to, by ten sprzęt trafił do Polski. Chociażby ze względu na fakt, że z systemu HarmonyOS w naszym kraju raczej nikt nie korzysta. A szkoda…
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz