Na temat netbooka Nokia Booklet 3G krążą różne opinie. Jedni użytkownicy bardzo dobrze wypowiadają się o nim i opisują go w samych superlatywach, przeciwnicy zaś – albo raczej osoby niezadowolone z zakupu – wynajdują przeróżne (przeważnie) negatywne cechy netbooka Nokii i wypisują na forach elektronicznych, że sprzęt ten niewart jest swojej ceny. Pod koniec grudnia przedstawiliśmy wam już takie zestawienie „opinii i komentarzy” na temat prezentowanego urządzenia, a w najnowszym rankingu możecie zobaczyć, że Nokia Booket 3G zajmuje dość wysokie pozycje. Jaki jest więc netbook fińskiego producenta? Postanowiliśmy rozwiać wszelkie wątpliwości i osobiście sprawdzić co potrafi to małe cacko.
Nokia Booklet 3G ma wiele cech, zastosowań, spore możliwości, ale jeszcze więcej tajemnic. O tym i wielu innych elementach postaram się wspomnieć w szczegółowym teście, który opublikujemy gdzieś na początku lutego. Jeśli jednak macie jakieś nurtujące pytania – walcie śmiało – postaram się odpowiedzieć na wszystkie.
Nokia Booklet 3G jest urządzeniem, które bez wątpienia zaskoczyło wszystkich. Już sam fakt, że sprzęt ten stworzyła firma zajmująca się na co dzień produkcją nowoczesnych telefonów komórkowych i smartfonów jest odpowiednim powodem do zdziwienia. I choć mogłoby się wydawać, że Nokia nie da rady, to mimo wszystko Booklet 3G wygląda bardzo przyzwoicie.
Netbook dostępny jest w trzech różnych wersjach kolorystycznych. Do naszej redakcji trafił akurat błękitny egzemplarz w stylowym pudełku o takim samym odcieniu jak sam netbook. Nie wiem, czy zawsze tak się dzieje, ale to chyba mało istotne. Logo firmy Nokia na opakowaniu komputera oraz na pokrywie matrycy jest dość niecodziennym widokiem – i bardzo dobrze, gdyż komputer ten miał się wyróżniać od sprzętu konkurencji, aby w ogóle ktokolwiek się nim zainteresował. Jak wiemy, Nokia Booklet 3G do najtańszych nie należy, a oprócz tego konkurencja oferuje bogatsze wyposażenie w bardziej przystępnej cenie. Co więc Nokia ma w sobie takiego szczególnego, że cieszy się naprawdę dużą popularnością? Odpowiedź brzmi: design.
Wygląd zewnętrzny oraz jakość wykonania netbooka jest główną zaletą tego urządzenia. Mnie osobiście urzekło w tym komputerze kilka elementów. Obudowa, matryca, klawiatura oraz możliwości i mobilność komputera Nokii. Obudowa urządzenia wykonana została z niezwykle stylowego i odpornego na wszelkiego rodzaju zarysowania, zadrapania i pęknięcia aluminium. Jak podaje producent, to samo tworzywo wykorzystuje się do budowy samolotów, więc jest to superwytrzymała konstrukcja. Muszę przyznać, że trochę w tym prawdy jest, jednakże nie będę sprawdzał faktycznej wytrzymałości materiału. Jak już wcześniej wspomniałem, nasz netbook był koloru niebieskiego. Właściwie to tylko pokrywa matrycy ma ten odcień, a pozostała część obudowy to srebrne aluminium. Całość prezentuje się naprawdę wyśmienicie i bez ogródek mogę powiedzieć, że Nokia odwaliła kawał dobrej roboty.
Choć Nokia Booklet 3G, podobnie jak przeważająca większość klasycznych netbooków wyposażona została w ekran o przekątnej 10,1-cala, to mimo wszystko ma niewielką przewagę nad urządzeniami konkurencji. Niestety producent nie zdecydował się na zastosowanie matowego ekranu, ale za to otrzymamy matrycę o podwyższonej rozdzielczości HD – 1280 x 720 pikseli. W praktyce takie rozwiązanie sprawdza się świetnie, gdyż umożliwia bardziej komfortowe przeglądanie stron www, a odtwarzane materiały wideo mają lepszą jakość. Oprócz tego, ekran przytrzymywany jest przez dwa, bardzo solidne zawiasy, które umożliwiają odchylenie matrycy o prawie 180 stopni!
W dalszej kolejności, pierwsze, pozytywne wrażenie zrobiła na mnie klawiatura. Co prawda nie jestem zwolennikiem netbookowych klawiatur, gdyż te są dla mnie zdecydowanie za małe, ale chickletowy układ jaki znajdziemy w Nokii Booklet 3G jest naprawdę świetny. Klawiatura jest bardzo mała – to prawda – ale za to niesamowicie wygodna. Poszczególne przyciski mają niewielki uskok, przerwa pomiędzy poszczególnymi klawiszami jest dość spora, dzięki czemu nieczęsto będzie nam się zdarzało trafić w niewłaściwy przycisk. Zazwyczaj przy opisywaniu klawiatury, wspominamy również o touchpadzie – tak też zrobimy tym razem. Touchpad jest niestety bardzo mały, trochę toporny, ale za to klawisze zastępujące prawy i lewy przycisk myszy mają odpowiednie rozmiary. Praca na gładziku jest w pewnym sensie komfortowa, ale dopiero wtedy, gdy wpadniemy w wir pracy. Dlaczego? Ponieważ dźwięk jaki wydają przyciski touchpada jest doprawdy paskudny. Każdy zapewne ma jakiś dźwięk, który go naprawdę bardzo mocno irytuje. Tak właśnie działa nam nie dźwięk wciskanych przycisków w touchpadzie.
Do tej pory przedstawiłem netbooka Nokii w samych superlatywach. Urządzenie to faktycznie bardzo mi się spodobało – przede wszystkim pod względem wizualnym, ale i jego możliwości (choć specyfikacja na to nie wskazuje) są dość spore. Sprzęt stworzony został głównie z myślą o użytkownikach pracujących poza domem, są w ciągłym ruchu oraz potrzebują niezawodnego i mobilnego urządzenia, który umożliwi im połączenie się z siecią na kilka różnych sposobów – w zależności od potrzeb i upodobań. A jeśli ktoś nie ma telefonu marki Nokia, to co wtedy?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…
HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…