fot. Xbox Series S / mat. partnera, źródło: Adobe Stock
Nie takiej treści spodziewali się gracze Xboxa. Jedna reklama wystarczyła, by wywołać lawinę komentarzy. W centrum krytyki znalazł się gigant branży. Pytanie brzmi: czy naprawdę wiemy, za co dziś płacimy?
Użytkownicy Reddita nie kryją oburzenia. Według nich Microsoft przekroczył granicę dobrego smaku. Reklamowanie gier niedostępnych na Xboxie uznano za bezsensowne i mylące. Dla wielu to nie tylko problem reklamy, ale symbol rosnącej komercjalizacji konsoli. Szczególnie że niedawno oficjalnie podniesiono cenę Xbox Series X.
ASUS stworzył RTX 5090 ze złota. GPU kosztuje pół miliona dolarów. Skusisz się?
Wszystko zaczęło się od gracza, który zauważył reklamę Call of Duty: Mobile na swoim dashboardzie. Szybko pojawiły się głosy pytające, po co promować grę mobilną na urządzeniu, które jej nie obsługuje. Inni przypomnieli, że to nie pierwszy raz, gdy Microsoft wykorzystuje Xboxa jako platformę reklamową. Porównano to nawet do kontrowersyjnego interfejsu Metro z czasów Xboxa 360.
Gracze przypomnieli, że już wtedy buntowali się przeciwko kafelkom promującym chipsy czy filmy. Płacili za sprzęt, a czuli się jak widzowie telewizji z reklamami. Niektórzy potrafili nawet blokować reklamy na poziomie routera. Obecna sytuacja przypomniała graczom najgorsze praktyki sprzed lat.
Microsoft, jako właściciel Activision Blizzard, może mieć własną strategię cross-promocji. Jednak dla wielu użytkowników to działanie pokazuje, że koncern coraz bardziej ignoruje doświadczenie gracza. Dashboard, który miał być funkcjonalny i przejrzysty, staje się kolejną przestrzenią marketingową. I to za cenę, która dla wielu jest już trudna do zaakceptowania.
Oprócz ceny konsoli, Microsoft podniósł też stawki za akcesoria i niektóre gry. Pojawiły się pełnoekranowe reklamy Starfielda, a panel użytkownika testuje nowe formaty promocyjne. Gracze pytają, czemu płacą, a są traktowani jak darmowi odbiorcy reklam. Tymczasem konkurenci (np. Sony i Nintendo) nadal oferują czyste, wolne od marketingu interfejsy.
Dla wielu reklama Call of Duty: Mobile była tylko iskrą zapalną. Prawdziwa frustracja dotyczy zmian w całym podejściu Microsoftu do konsol. Zamiast rozwijać platformę dla graczy, firma przekształca ją w narzędzie sprzedaży. A to może się źle skończyć dla lojalności klientów. A Ty, co o tym myślisz?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…