Wizja kolonizacji Marsa firmy Lib Work / fot. producenta
Japońska firma Lib Work opracowała unikalną technologię budowy domów przy użyciu druku 3D i… ziemi. Nowatorska metoda łączy glebę, wapno gaszone i naturalne włókna w trwały, ekologiczny materiał. Takie rozwiązanie nie tylko pozwala ograniczyć ślad węglowy, ale wkrótce pozwoli także skolonizować Marsa!
Japończycy słyną z kreatywnych rozwiązań, ale Lib Work poszło o krok dalej. Technologia druku 3D pozwoliła firmie stworzyć konstrukcje o dowolnych kształtach, znacznie szybciej niż przy użyciu tradycyjnych metod. Jednoczesna rezygnacja z cementu sprawiła, że emisja CO2 przy budowie domu spada o ponad połowę. Takie podejście może zmienić sposób, w jaki myślimy o budownictwie.
WOW! Hugo Boss pokazuje buty z drukarki 3D. Czy tak wygląda przyszłość mody?
Technologia Lib Earth House Construction opiera się w 65% na glebie i piasku, które są wiązane wapnem gaszonym i wzmocnione naturalnymi włóknami. Firma podkreśla, że uzyskany materiał nie tylko jest przyjazny środowisku, ale także niezwykle wytrzymały. Zgodnie z japońskimi normami, odporności na wstrząsy konstrukcji osiągnęły najwyższy – trzeci – poziom bezpieczeństwa.
To oznacza, że takie domy są w pełni przystosowane do życia nawet w regionach narażonych na silne trzęsienia ziemi. Tych jest przecież sporo na styku płyt tektonicznych, nazywanych Pacyficznym Pierścieniem Ognia. Warto zaznaczyć, że firma Lib Work nie ogranicza się tylko do prostych form.
Druk 3D pozwala na tworzenie swobodnych kształtów, trudnych do osiągnięcia w tradycyjnym budownictwie. Zestawienie kilku modułów umożliwia budowę przestrzeni, które można łatwo rozbudowywać. Dzięki temu można tworzyć funkcjonalne i wygodne domy jednorodzinne, a także inne budowle.
Według wyliczeń Lib Work, budowa domu tą metodą redukuje emisję CO2 z 45 000 kg do 22 434 kg. To mniej niż w przypadku budynków drewnianych, co stawia technologię Lib Earth w czołówce ekologicznych rozwiązań budowlanych. W dodatku materiały potrzebne do druku są łatwo dostępne.
Gdyby tego było mało, firma mierzy dalej niż tylko Ziemia. Prowadzone są bowiem prace nad adaptacją tej technologii do warunków marsjańskich. Plan zakłada wykorzystanie lokalnego gruntu do wznoszenia pierwszych siedlisk na Czerwonej Planecie. Brzmi kosmicznie? Bo to ambitna wizja, która może zrewolucjonizować kolonizację kosmosu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.