Rowery elektryczne z silnikami Bosch zazwyczaj nie należą do najtańszych. Z tego trendu wyłamuje się nieco najnowszy model elektrycznego roweru trekkingowego od Raleigh, choć trzeba uczciwie przyznać, że zapas mocy nie będzie potężny.
Rowery elektryczne z silnikiem Boscha to zazwyczaj nieco wyższa półka cenowa – inna sprawa, że są to naprawdę mocne i bardzo cenione przez użytkowników elektryków jednostki napędowe. Pewnym kompromisem cenowym w segmencie jednośladów z silnikiem Boscha jest nowy jednoślad marki Raleigh.
Silnik Bosch? Jest, ale nie ten najmocniejszy
Nowa propozycja brytyjskiego producenta, a więc elektryczny trekking Captus, idzie jednak na kilka istotnych kompromisów. Jednym z nich jest fakt, iż producent postawił na najprostszy, centralnie montowany silnik niemieckiego koncernu – mowa tutaj o mającej już trochę na karku jednostce Bosch Active Line.
To silnik o momencie obrotowym wynoszącym niewiele, bo 40 Nm – towarzystwem dla silnika jest z kolei bateria o pojemności 400 Wh. Nie oczekujcie więc wsparcia na długich eskapadach – wydaje się, że 100 km na jednym ładowaniu to zasięg, którego raczej w tym wypadku nie przekroczymy.
Klasyka w wygodnym wydaniu
Cały rower jest jednak przyjemnie zaprojektowany. Rama jest dostępna w standardzie z obniżonym przekrokiem, a napęd to klasyczna, 9-rzędowa jednostka Shimano Cues. Z przodu znajdziemy natomiast amortyzowany widelec o skoku 50 mm, natomiast w przypadku ramy z rurą poprowadzoną pośrodku znajdziemy w pełni sztywny widelec.
Uwagę zwraca także obecność szerokich opon o przekroju 50 mm, a także wygodnego siodełka Selle Royal Essenza. Nie brak także prostego wyświetlacza Bosch Purion, dzięki któremu sprawdzimy obecny stan naładowania baterii, wykorzystywany poziom asysty ze strony silnika oraz prędkość rozwijaną podczas jazdy.
Nie można także zapomnieć o komplecie akcesoriów – osłonie na łańcuch, kompletnym oświetleniu, błotnikach oraz bagażniku. Szkoda jednak, że to właśnie na nim została zamontowana bateria. A cena? Raleigh Captus został wyceniony na kwotę 1899 funtów, co przekłada się na ok. 9360 złotych.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Przecież to trzecia generacja silnika z 2015 roku
9 tysi za coś takiego to chyba żart prima aprilisowy. Chyba że ktoś ma dwa koty po cztery i pół tysiąca to se może je wymienić na ten rower
Niezłe gówno