>

Jechali we dwójkę na jednej hulajnodze. To był ich ostatni przejazd

Wypadki na hulajnogach elektrycznych to w ostatnich miesiącach codzienność na polskich drogach. Niestety, część z nich kończy się tragicznie, co potwierdza poniedziałkowe zdarzenia z Błonia-Wsi.

Hulajnogi elektryczne od miesięcy są na cenzurowanym – to głównie zasługa nielegalnie modyfikowanych jednośladów, oferujących znacznie większe możliwości w zakresie maksymalnej prędkości. To oczywiście niesie ze sobą potężne niebezpieczeństwo, które wiele osób bagatelizuje.

Ta jazda we dwójkę na hulajnodze była ich ostatnią

Potwierdza to niestety bardzo tragiczny w skutkach wypadek, do którego doszło w miejscowości Błonie-Wieś w województwie mazowieckim. O szczegółach zdarzenia informuje oficjalny profil Ochotniczej Straży Pożarnej z Błonia na Facebooku. Wszystko rozegrało się w ciągu zaledwie kilku minut.

1 września, ok. 22:10. OSP otrzymało informację o zdarzeniu drogowym w Błoniu-Wsi. Jak się okazuje, na miejscu strażacy zastali iście makabryczny widok – dwóch mężczyzn poruszających się na jednej hulajnodze elektrycznej zostało potrąconych przez jadący drogą samochód ciężarowy.

Strażacy natychmiast przystąpili do interwencji, powiadamiając także pozostałe służby ratunkowe. Niestety, walka o życie mężczyzn zakończyła się tragicznie. Potrąceni mężczyźni – wskutek odniesionych obrażeń – zmarli. Jak wynika z informacji, do których dotarł portal o2.pl, jeden z mężczyzn miał ok. 30 lat.

Warto zadbać o swoje bezpieczeństwo

Kto wie – być może zmarli wciąż by żyli, gdyby jechali na dwóch osobnych hulajnogach? Warto bowiem pamiętać, że jazda we dwójkę na jednym pojeździe jest zabroniona, a osobom które łamią w ten sposób prawo grozi mandat w wysokości nawet 300 złotych. Inną kwestią jest także przygotowanie do jazdy.

Ta sytuacja pokazuje, że kaski podczas jazdy hulajnogą – zwłaszcza po drogach publicznych – powinny stać się codziennością. To najprostsza, ale bardzo często szalenie skuteczna forma ochrony przed tragicznymi skutkami wypadków drogowych, do których przecież może dojść w każdej chwili.

Wystarczy zacytować strażaków:

Prosimy Was – dbajcie o swoje bezpieczeństwo, nie ryzykujcie. Chwila nieuwagi może kosztować życie

Amadeusz Cyganek