Kategorie: Myszki, klawiatury i kontrolery Razer Testy

TEST Razer Cobra HyperSpeed. Precyzja, wygoda i lekkość, tylko te switche…

Szukasz bezprzewodowej myszki gamingowej poniżej 500 złotych, która zaoferuje topowe podzespoły? Zapraszam na test Razer Cobra HyperSpeed, czyli najnowszego produktu tej dobrze znanej graczom marki. Sprawdźmy, czy jest warta swojej ceny i jak wypada w codziennym użytkowaniu.

Nie da się ukryć, że Razer to jedna z najlepiej rozpoznawanych marek w świecie akcesoriów gamingowych. Dlatego też zapraszam na test Razer Cobra HyperSpeed, czyli ich najnowszej, bezprzewodowej myszki gamingowej. Czy obroni się w swojej cenie?

Cena Razer Cobra HyperSpeed niska nie jest

Ale z drugiej strony, do topowych konstrukcji także brakuje. Mowa tutaj bowiem o kwocie 474 złotych na moment tworzenia tego testu.

Razer Cobra HyperSpeed wg Ceneo

Mamy do czynienia więc ze średnią / średnio-wysoką półką cenową. Ciekawe zatem, ile więcej zaoferuje względem tańszych konstrukcji, takich, jak ENDORFY LIV Plus Wireless.

Specyfikacja Razer Cobra HyperSpeed

  • Sensor: Razer Focus X 26K
  • Rozdzielczość: 50 – 26000 DPI (skok co 50)
  • Akceleracja: 40G
  • LOD: –
  • Maksymalna szybkość: 500 IPS
  • Częstotliwość próbkowania: 125, 500, 1000 Hz (standardowo 1000 Hz)
  • Mikrokontroler: –
  • Przełączniki:
    • LPM/PPM: Optyczne Razer 4-generacji (do 100 milionów kliknięć)
    • Boczne: –
    • Scroll: –
  • Enkoder: Optyczny Razer
  • Liczba przycisków: 7
  • Łączność: przewodowa (USB-C), bezprzewodowa (Bluetooth; odbiornik/nadajnik 2,4 GHz)
  • Pojemność akumulatora: –
  • Maksymalny czas pracy: Do 170 godzin (Bluetooth) / do 110 godzin (2,4 GHz)
  • Wymiary: 119,6 × 62,5 × 38,1 mm
  • Waga: 62 g
  • Budowa: symetryczna
  • Ślizgacze: teflonowe

Sprzęt do testów dostarczyła firma Razer, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego urządzenia.

Akcesoriów Razer Cobra HyperSpeed w zestawie wielu nie ma

A sam pakunek z kolei jest tradycyjny, jak to u firmy spod znaku trzech węży — czarno zielone barwy, najważniejsze informacje, choć też tak szczegółowe, jak wymiary i waga. Nie przedłużając, zapraszam na poniższy unboxing.

Podsumowując, w pudełko znajdziemy:

  • Myszkę
  • Odbiornik z „bazą”
  • Przewód USB-A do USB-C
  • Instrukcję obsługi

Nie ma zapasowych ślizgaczy, grip-tape’ów, czy innych tego typu udogodnień. Są za to możliwości dokupienia różnych, ciekawych akcesoriów, jak stacji ładowania, czy podkładki z funkcją ładowania.

Razer Cobra HyperSpeed — co z jakością wykonania?

Przede wszystkim zacznijmy od materiałów. Tutaj nie ma jednak żadnego zaskoczenia, bo całość to tworzywa sztuczne, z malutkim dodaniem gumy (scroll) oraz teflonu (ślizgacze). Częściowo jednak obudowa jest wykończona na błysk, jednak większa część — czyli ta, która ma kontakt z dłonią — wykończona jest matowo. Warto jednak dodać, że do tego „chropowato”, co zapewne ma polepszyć końcowy chwyt myszki.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Pochwalić można oczywiście brak „otworów” w obudowie, dzięki czemu m.in. nie będzie się tak brudzić. Całość jest również stonowana, chociaż nie brakuje podświetlanego logo producenta, czy paska w dolnej, tylnej części testowanej myszki gamingowej. Jest ono jednak subtelne i oczywiście, można je wyłączyć. Jakość spasowania elementów stoi na wysokim poziomie, chociaż jeżeli się „poszuka”, to oczywiście naciśnięcie w pewnych miejscach, równać będzie się z małym „skrzętnięciem”.

Pochwalić można także wręcz pomijalne luzy, bo na co dzień ich zwyczajnie nie odczujecie. Zarówno przyciski, jak i scroll, są osadzone naprawdę pewnie na swoich miejscach. To samo tyczy się przycisków bocznych, czy odpowiedzialnego za zmianę DPI. Można w tym miejscu także wrócić na chwilę do powierzchni myszki, która po części pomaga z pewnością chwytu — aczkolwiek zdecydowanie jest tutaj jeszcze pole do poprawy.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Warto wspomnieć jeszcze o dołączonym w zestawie przewodzie. Nie jest niestety opleciony, a jedynie „gumowy”. Do tego jest zwyczajnie twardy i niespecjalnie przekonuje do siebie swoją jakością. Dlatego głównie przydaje się po to, by podłączyć „bazę” do komputera, a nie musieć bezpośrednio wpinać do niego odbiornika. Na spodzie znajdziemy jeszcze oczywiście przełącznik działania, trybów, ale również „wieczko”.

Możemy umieścić w nim odbiornik, ale w środku znajdziemy także piny. Te służą do osadzenia myszki na stacji ładującej, bądź „podłączenia” pastylki, która umożliwi ładowanie na podkładce Razer HyperFlux — ciekawa opcja, choć droga.

Razer Cobra HyperSpeed ma w sobie „to coś” pod kątem wygody

Na co dzień korzystam od już wielu lat z lekkich myszek, ważących zwykle poniżej 70 gram. Dlatego też w kontekście subiektywnym, omawiany gryzoń mi zwyczajnie pasuje, ale to nie jedyna rzecz, która przekonała mnie do siebie. Jest nią ogólny kształt i feeling powierzchni owej myszki.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Jak jednak wygląda kwestia wygody w zależności od tego, jakiego chwytu Wy używacie na co dzień? To także sprawdziłem.

Jeszcze zaznaczę, przed przejściem do omówienia konkretnych chwytów, że obecnie korzystam najczęściej z Palm-gripa, bądź jego odmiany. Moja dłoń mierzy z kolei 19 x 10 cm (średnio-duża).

Palm Grip

Zdecydowanie jest to myszka, która umożliwia korzystanie z tego bardzo popularnego chwytu. Problem jest taki, że nie jest jakoś „super płaska”, co odbija się na wszechstronności pod Palm Gripa. By komfortowo z niego korzystać, musicie mieć zwyczajnie duże dłonie — wtedy jest opcja, że ta myszka Wam przypadnie do gustu.

Claw Grip

Kształt sugeruje, że to właśnie Claw Grip jest tym „docelowym” chwytem i zdecydowanie mogę się z tym zgodzić. Sprawdzi się w naprawdę wielu różnych jego odmianach, tak dla ludzi o średnich, jak i dużych dłoniach. Osoby z małymi dłońmi powinny jednak swój wzrok skierować moim zdaniem w kierunku mniejszych konstrukcji.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Sam najczęściej właśnie przechodziłem między „zrelaksowaną” wersją tego chwytu, a nieco bardziej „agresywną”.

Fingertip

Całkiem duży potencjał ma także dla użytkowników Fingertipa, jednak głównie tych z dużymi dłońmi. Mimo niespecjalnie wygórowanych rozmiarów to nadal nie jest mała myszka. Ten chwyt również był często przeze mnie użytkowany, choć bardziej powiedziałbym, że był to mix Palma i Fingertipa właśnie. Głównie jednak przy „pracy biurowej”.

Wyważenie, powłoka, ślizgacze

I tutaj się robi ciekawie. Pomimo tego, że da się wyczuć, iż przód jest cięższy od tyłu myszki, to gdy przychodzi do określenia punktu ciężkości, znajduje się on mniej więcej na jej środku (pod kątem długości). To zdecydowanie przyjemna wiadomość, bo takie wyważenie daje poczucie większej kontroli oraz „jedności” z myszką w trakcie wymagających potyczek na wirtualnych polach walki.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Co do realnej wagi, według moich pomiarów, wynosi ona 61,85 grama, odstając w naprawdę minimalnym stopniu od specyfikacji podawanej przez producenta. Co do powłoki, to nie ma tutaj takowej, jedynie otrzymujemy — tak, jak wspominałem wcześniej — matowo-chropowatą powierzchnię, która trochę poprawia pewność chwytu. Nie jest to coś „super”, jednak zdecydowanie lepsze to, niż nic.

Inną rzeczą, poza wyważeniem, która zrobiła na mnie świetne wrażenie, były ślizgacze. Oferują świetną jakość ślizgu po podkładce, tak samo, jak oczywiście możliwość „wyhamowania” myszki. Zapewne, gdyby były mniejsze, to płynność oraz szybkość ruchów, byłyby jeszcze większe, natomiast precyzja — już niekoniecznie.

TOP-owy sensor na pokładzie Razer Cobra HyperSpeed

Kiedy przyjrzyjmy się temu, co oferuje na papierze Razer Focus X 26K, to zdecydowanie nie ma na co narzekać. Charakteryzuje się on bowiem odczytem ruchu o maksymalnej prędkości 500 IPS, czyli w przeliczeniu 12,7 m/s. Prócz tego akceleracja na poziomie 40G i teoretycznie mamy TOP-owy sensor. A jak w praktyce? Zacznijmy od programu Enotus Mouse Test.

fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Jak widać, Razer nie oszczędzał w kontekście sensora, choć nie jest on idealny. Do poprawy jest bowiem kwestia wygładzania, która została tutaj „wychwycona”. Udało się także zarejestrować ruch o prędkości 8,79 m/s, co nie jest równe maksymalnym możliwościom, ale zdecydowanie daje pogląd, czego można się spodziewać po testowanym gryzoniu. Obecnie należałoby sprawdzić, jak zachowuje się ona w kontekście jitteringu.

Test na jittering w Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Na niższych rozdzielczościach kompletnie nie musicie się o to martwić, jednak na tych najwyższych, może się już zdarzyć, że owe zjawisko wystąpi. Nie mówiąc o tym, ze te najwyższe są tutaj zwyczajnie zbędne, bo praktycznego ich zastosowania nie widzę. Co jeszcze w kontekście sensora? Warto wspomnieć o LOD, który nie był podany w specyfikacji.

Praktyczne wrażenia z użytkowania

Czy Razer Cobra HyperSpeed mogłaby zostać moją główną myszką? Cóż… po tym czasie, jaki z nią spędziłem, rozegranych meczach w różnych gierkach typu War Thunder, CS2, czy starsze Battlefieldy — to tak, jak najbardziej. Korzystało mi się z tego sensora naprawdę przyjemnie, szczególnie z uwagi na to, że starał się jak najbardziej precyzyjnie odwzorować ruchy mojej dłoni. W trakcie swoich testów nie zauważyłem też żadnych nieprzyjemnych przypadłości, które mogłyby męczyć tę myszkę.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Oczywiście, sensor to tylko „samotna wyspa”, a myszkę tworzy cały „archipelag” kolejnych elementów. I ta całość właśnie składa się na naprawdę przyjemne wrażenia z użytkowania.

Optyczne switche w Razer Cobra HyperSpeed to zaleta i wada w jednym

No ale jak to, przecież mają naprawdę sporo zalet, prawda? No tak, Optyczne przełączniki Razera 4-generacji to — technicznie rzecz biorąc — przyjemne switche. Znajdziemy je pod LPM i PPM, oferują wytrzymałość do 100 milionów kliknięć. Nie mają jednak zdefiniowanej w specyfikacji siły nacisku potrzebnej do aktywacji. Sprawdzając to organoleptycznie, można powiedzieć, że to „lekkie” przełączniki. Posłuchajmy, jak brzmią.


Przede wszystkim wchodzi do ucha ten dziwny, dźwięczny odgłos o wysokiej częstotliwości, który następnie przechodzi w nieco średnicowy/basowy. Całościowo jednak, przynajmniej mi, nie pasuje brzmienie tych przełączników. Korzystałem z wcześniejszych generacji, które były jednak bardziej basowe, a do tego były cichsze. Te są zwyczajnie głównie sopranowe i trochę głośne. Do tego nieco różnią się między sobą barwą brzmienia. Co z bocznymi przyciskami?

Tutaj nie ma informacji, jakie przełączniki zostały zastosowane. Są jeszcze głośniejsze, choć barwa ich dźwięku jest inna, nieco bardziej basowa. Znowu nie jest to coś szczególnie przyjemnego w słuchaniu, jeżeli nie siedzicie w słuchawkach. Pozostał więc jeszcze jeden element, jakim jest rolka (scroll).

Po pierwsze, jest cicha, co dobrze wróży. Po drugie, jej brzmienie jest raczej basowe, no i po trzecie – przycisk pod scrollem także nie jest szczególnie głośny. Mamy więc w kontekście brzmienia przyjemny element, jakim jest rolka właśnie. Warto tutaj także docenić wyraźny skok towarzyszący użytkowaniu jej.

Pre i post travel

Sprawdźmy jeszcze, czy czasem nie mamy tutaj do czynienia z niepożądanymi zjawiskami.

Wyjaśnienie: mówiąc prosto, jest to zjawisko, gdzie w pierwszym przypadku switch nie aktywuje się od razu po naciśnięciu przycisku, a w drugim, gdzie po aktywacji nadal mamy wyczuwalną „drogę”, którą możemy pokonać. Nie jest to zjawisko pożądane.

W przypadku przełączników na przyciskach głównych można odczuć oraz zauważyć minimalny pre-travel, z kolei post-travel obecny jest w stopniu lekkim. Nie jest to zdecydowanie coś, co mogłoby zaważyć na ocenie testowanej myszki gamingowej. Co jednak z przyciskami bocznymi? Podobna historia, z tą różnicą, że nie minimalny, a lekki pre-travel jest w nich obecny.

Co z softem, łącznością i baterią w Razer Cobra HyperSpeed?

Zacznijmy od tego pierwszego. Mamy do czynienia z dobrze przemyślanym oprogramowaniem, jakim jest Razer Synapse oraz Chroma. Pierwsza aplikacja to ta, w której zarządzicie rzeczami typu DPI, makro, czy innymi cechami myszki. Druga z kolei pozwoli Wam „bawić się” podświetleniem. Oczywiście, producent posiada masę oprogramowania, które można jeszcze prócz tego doinstalować, ale skupmy się na tych dwóch.


Oferują przejrzysty interfejs, wszystko jest przystępnie dostępne, a do tego nie brakuje raczej żadnej ważnej funkcji. No, może kwestii ustawienia LoD, ale to tyle. Co z łącznością? Możemy skorzystać z bezprzewodowej (2,4 GHz / Bluetooth), bądź przewodowej (USB-C). Na wszystkich testowana myszka działa bez zarzutu. Pozostała więc bateria, która według zapewnień producenta, miała starczyć na 110 godzin w przypadku łączności 2,4 GHz.

Jeżeli dużo korzystacie z PC, to nastawcie się na to, że po ~6 dniach, trzeba będzie ją podładować w takiej konfiguracji. Czy to dobry wynik? Na pewno jest on przewidywalny, co pozwala podłączyć omawianą myszkę na noc, i rano mieć uzupełniony zapas na kolejny niespełna tydzień.

Świetna myszka gamingowa, choć nie bez wad. Podsumowanie testu Razer Cobra HyperSpeed

Dotarliśmy do końca tej recenzji, która — mam nadzieję — dostarczyła Wam odpowiednią dawkę wiedzy o nowym produkcie Razera. Przypomnijmy w takim razie, ile kosztuje ta nowość —474 złote. Tyle obecnie trzeba za nią zapłacić, co jest już ceną niższą względem premierowej. Mimo tego, że nie jest to tania propozycja, to zdecydowanie warta przemyślenia. Dla kogo? Zdecydowanie dla osób korzystających z Claw Gripa, a także ceniących sobie poniższe zalety i akceptujących także wady tej konstrukcji.

Zalety

Na sam początek wspomnieć można o wysokiej jakości wykonania, która towarzyszy omawianej myszce. Prócz tego, ogólna wygoda użytkowania również jest na plus. Jak już wspomniałem, osoby korzystające z Claw Gripa, będą tutaj mocno usatysfakcjonowane kształtem nowego gryzonia Razera. Także Fingertip jest tutaj przyjemnym rozwiązaniem. Wymienić należy również świetne wyważenie, co czuć w każdym dniu korzystania z tej myszki.

Razer Cobra HyperSpeed / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Towarzyszące ślizgacze spełniają swoje zadanie aż nadto, a przewodzący sensor oferuje TOP-owe osiągi. Pochwalić można również brak jitteringu, czy to, jak od strony technicznej działają optyczne switche producenta. Miodem na uszy jest cicha i precyzyjna rolka, a dostarczony software jest naprawdę rozbudowany. Na koniec wspomnieć trzeba o działaniu i 3 możliwościach łączności, a także o dobrej baterii.

Wady

Nie jest to jednak myszka idealna. Minusy zacząć można od ubogiego zestawu akcesoriów, gdzie nie ma zapasowych ślizgaczy, czy grip tape-ów. Prócz tego, mysz ta nie jest specjalnie dobra w przypadku Palm Gripa. Idąc dalej, przeciętny jest również coating, co w tej cenie może nie być bez znaczenia. Sensor z kolei może charakteryzować się wygładzaniem, ale i tak największą wadą (dla mnie) jest głośność i barwa brzmienia przełączników pod LPM, PPM i bocznymi przyciskami.

I to tyle. Trzymajcie się cieplutko!

Cya!

Ocena końcowa testu [1-10]: 8.8

ZALETY
  • Wysoka jakość wykonania
  • Ogólna wygoda użytkowania
  • Skrojona pod Claw Grip
  • Dobra pod Fingertip
  • Świetne wyważenie
  • Bardzo dobre ślizgacze
  • TOP-owy sensor
  • Brak widocznego jitteringu
  • Techniczna strona switchy optycznych
  • Cicha, precyzyjna rolka
  • Rozbudowany software
  • Wiele możliwości łączności
  • Dobra bateria
WADY
  • Ubogi zestaw akcesoriów
  • Przeciętna pod Palm Grip
  • Średni coating
  • Może występować wygładzanie
  • Głośne przełączniki pod LPM, PPM i przyciskami bocznymi

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

Ceny Razer Cobra HyperSpeed

Razer Cobra HyperSpeed

od: 366 zł »

Paweł Łaz

Najnowsze artykuły

  • Newsy
  • Pojazdy elektryczne

Ten rower elektryczny od polskiego Overfly oferuje zasięg 130 km

Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…

11/10/2026
  • Newsy

Fani Marvela oszaleją. Ten mikroskopijny detal w nowym zestawie LEGO to mistrzostwo świata!

Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…

10/10/2026
  • Gry
  • Konsole
  • Newsy
  • Sony

Sony chce pożegnać gry na płytach, ale gracze mają inne plany. Najnowsze dane dają do myślenia

Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…

10/10/2026
  • Newsy
  • Pojazdy elektryczne

Wszyscy kupują, nie ma komu naprawiać. Branża rowerów elektrycznych ma spory problem

Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…

10/10/2026
  • Gry
  • Newsy
  • Promocje

Tęsknisz za starymi RTS-ami? Ten klasyk za niecałe 20 zł pochłonie cię na godziny

Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…

10/10/2026
  • HP
  • Laptopy
  • Newsy

Ten nowy laptop HP ma aż 128 GB RAM i potężny układ Nvidii. Cena najmocniejszej wersji zwala z nóg

HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…

10/10/2026