Kategorie: Laptopy 14-15,8 cali Sony

Sony Vaio CA – pierwsze wrażenia i galeria ManiaKa

Jeszcze więcej lata w lecie! Tak mogłoby brzmieć hasło reklamowe kolorowych laptopów Sony Vaio CA. Do maniaKalnej redaKcji na okres testowy trafił właśnie czerwony model, który gwarantuje podwójną świeżość. Po pierwsze, oparty został na platformie Huron River, więc pod kątem wydajności powinien prezentować się przyzwoicie. Po drugie, ten smakowity landrynek wyróżnia się na tle nudnych maszyn odważną stylistyką i agresywnym kolorem obudowy. Czy Sony Vaio CA okaże się laptopem, który będzie w stanie swoją pozytywną energią wprawić nas w dobry nastrój także zimą? Tego dowiecie się z maniaKalnej recenzji, która zostanie opublikowana jeszcze w sierpniu. Teraz wszystkich zainteresowanych zapraszam na pierwsze spotkanie z czerwonym Sony Vaio CA.

Specyfikacja techniczna Sony Vaio VPC-CA2S1E

  • Matryca: 14″ VAIO typu glare (1366 x 768 pikseli)
  • Procesor: Intel Core i3-2310M (Sandy Bridge) o taktowaniu 2.1 GHz
  • Pamięć: 4 GB DDR3 RAM
  • Grafika: Intel GMA HD 3000 + AMD Radeon HD 6470M
  • Dysk twardy: 500 GB HDD (5400 RPM)
  • Łączność bezprzewodowa: WiFi 802.11 b/g/n, Bluetooth 3.0
  • Porty: 3 x USB 2.0, 1 x USB 3.0, HDMI, VGA, gniazdo Memory Stick Duo/SD, HG Duo Magic Gate, RJ-45, wyjście słuchawkowe
  • Inne: kamera internetowa 1.3 MPix, nagrywarka DVD
  • Bateria: litowo-jonowa o pojemności 5300 mAh
  • Wymiary: 341 mm x 235.2 mm x 27.9 mm (szerokość x głębokość x wysokość)
  • Waga: 2.45 kg
  • OS: Windows 7 Home Premium (64-bit)

Stylistyczną awangardą Sony Vaio CA mógłby obdzielić kilka mniej charyzmatycznych maszyn. Już po wyjęciu z pudełka, komputer przykuwa wzrok, jak mało który laptop na rynku. Wystarczy rzut oka – Vaio CA albo Wam się spodoba, albo stwierdzicie, że jest zbyt „cukierkowy”. Projektantom Sony nie można odmówić jednak wielkiej odwagi.

W czasach kiedy to stopy aluminiowo-magnezowe są na topie, Japończycy w swojej kolorowej serii zdecydowali się postawić na plastik. W ten oto sposób, Sony Vaio CA ma obudowę w całości wykonaną z tworzyw sztucznych. Kolor konstrukcji może się podobać lub nie – to kwestia indywidualnych gustów, ale nie podlega wątpliwości, że większość materiałów dobrze do siebie dopasowano. Obudowa prezentuje się solidnie, a żaden jej fragment nie skrzypi niepokojąco pod palcami.

Klapa ekranu oraz jednostka zasadnicza (z pominięciem klawiatury) wykonane zostały z lekko transparentnego czerwonego plastiku, który w specyficzny sposób „łapie” światło. Dzięki temu prostemu zabiegowi wykończenia oraz touchpad sprawiają wrażenie jakby zatopionych w bursztynie. Spód obudowy, ramka otaczająca ekran oraz tacka stanowiąca wypełnienie klawiatury wykonane zostały z czarnego matowego plastiku.

Wyświetlacz przytrzymywany jest przez dwa drobne zawiasy, które dobrze sprawują swoją rolę. Przy otwieraniu i zamykaniu klapy czuć wyraźny opór, choć można odnotować jej tendencje do niewielkiego chybotania podczas transportu. Warto pochwalić matową ramkę otaczającą ekran, która nie stanowi magnesu na odciski palców.

Prawdziwą niekonsekwencją projektantów jest natomiast inwestycja w błyszczącą matrycę o przekątnej 14″ (1366 x 768 pikseli). Co prawda nie łapie ona tak intensywnie refleksów jak panele konkurencji, ale użytkownikom uczulonym na tym punkcie i tak będzie przeszkadzać.

Laptop ma bardzo dobrą klawiaturę typu chiclet, która dodatkowo jest podświetlana. Poszczególne przyciski są duże, płaskie i oddzielone od siebie wystarczającymi przerwami. Ich skok jest krótki i precyzyjny, szkoda tylko że cały segment klawiatury nieprzyjemnie ugina się pod naciskiem. Jestem ciekaw czy na dłuższą metę będzie to przeszkadzać w komfortowym użytkowaniu maszyny.

Sony Vaio CA wyposażony został w podzespoły, które gwarantować mają mu przyzwoitą wydajność i maksymalnie możliwą mobilność. W zestawie znalazło się miejsce dla duetu kart graficznych (Intel GMA HD 3000 + AMD Radeon HD 6470M) oraz procesora Core i3-2310M. Czy stylowy laptop Japończyków ma wszystko, w co powinien zostać zaopatrzony dobry laptop multimedialny? Zanim odpowiem na to pytanie w maniaKalnej recenzji, zachęcam do obejrzenia zamieszczonej poniżej galerii zdjęć.


marcin

Najnowsze artykuły

  • Motoryzacja
  • Newsy

Toyota nie odpuszcza. Polacy masowo wybierają jej samochody

Toyota pozostaje najchętniej wybieraną marką na polskim rynku. Po 10 miesiącach 2026 roku jej przewaga…

07/11/2026
  • Promocje

Elektryczny rower miejski z zasięgiem do 160 km w promocji. Można zaoszczędzić 3 000 zł

W sklepie internetowym Romet nie brakuje świetnych promocji. Producent kokietuje rowerzystów, odpalając nieziemskie rabaty na…

07/11/2026
  • Newsy

Twórcy Wiedźmina 3 zdradzają kulisy nowego dodatku. Ten jeden szczegół zachwyci fanów uniwersum

Choć od premiery „Dzikiego Gonu” minęło ponad 11 lat, to kultowa gra doczeka się trzeciego…

06/11/2026
  • Motoryzacja
  • Newsy

Toyota rozwija nową generację napędu. Wodór ma tu odegrać dużą rolę

Toyota rozwija technologię wodorową z myślą o transporcie ciężkim. Podczas targów IAA Transportation 2026 w…

06/11/2026
  • Newsy

Gwiezdne Wojny w formie, jakiej jeszcze nie było. Wyciekła zaskakująca lista zestawów LEGO na 2027 rok

Nowe zestawy LEGO na 2027 rok mogą okazać się sporą niespodzianką. Wyciekła lista, na której…

06/11/2026
  • Newsy
  • Pojazdy elektryczne

Tesla szykuje koniec Cybertrucka? Elon Musk zapowiada wielkie zmiany w produkcji już w 2027 roku

Tesla szykuje poważne zmiany w produkcji swoich samochodów elektrycznych. Cybertruck może stracić miejsce w fabryce…

06/11/2026