Karty graficzne znów drożeją. Nvidia nie ma dobrych wieści dla graczy. Problemy z dostępnością mogą potrwać jeszcze długimi miesiącami.
Nvidia ostrzega, że podaż GPU pozostanie ograniczona przez kilka kolejnych kwartałów. Firma nie wskazuje konkretnej daty poprawy sytuacji. Największy wpływ ma rosnący popyt ze strony centrów danych i AI. To bezpośrednio przekłada się na ceny kart dla graczy i osób składających nowe komputery.
Ograniczona podaż i rosnące ceny GPU
Prezes Nvidii przyznaje, że dostępność układów graficznych wciąż jest napięta. Doskonale to widzimy po sytuacji, chociażby serii RTX 50. Produkcja nie nadąża za globalnym zapotrzebowaniem. Szczególnie mocno rośnie segment serwerów i sztucznej inteligencji. To tam trafia dziś duża część nowych dostaw.
fot. MSI
Dla całego rynku oznacza to wyższe ceny. Zwłaszcza konsumenckiego. Wiele modeli w sklepach kosztuje znacznie więcej niż sugerowana kwota producenta. Promocje pojawiają się rzadko i szybko znikają, bo popyt jest naprawdę wysoki. Klienci często muszą polować na pojedyncze sztuki.
Problem nie dotyczy wyłącznie kart graficznych. W ostatnich miesiącach mocno podrożała także pamięć DDR5, o czym informowaliśmy niejednokrotnie. Ceny w niektórych okresach wzrosły nawet kilkukrotnie rok do roku (YoY). Dopiero niedawno zaczęły pojawiać się delikatne oznaki stabilizacji.
Czy sytuacja może się poprawić?
Eksperci wskazują, że kluczowy będzie popyt ze strony centrów danych. Jeśli firmy technologiczne ograniczą inwestycje (moim zdaniem to się prędko nie wydarzy, o ile w ogóle), część mocy produkcyjnych powinna wrócić na rynek konsumencki. Na razie jednak nic na to nie wskazuje. Sektor AI wciąż dynamicznie się rozwija.
Budowa nowego komputera do gier pozostaje więc kosztowna. Ceny kart graficznych prawdopodobnie utrzymają się powyżej MSRP jeszcze przez dłuższy czas. Niewielkie spadki są możliwe, ale nie zmienią ogólnego trendu. Gracze muszą uzbroić się w cierpliwość i dokładnie planować zakupy.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz