Nvidia zamierza walczyć z problemami na rynku kart graficznych, w który uderza kryzys na rynku pamięci RAM. Nie jestem jednak pewien, czy powrót niezwykle popularnego układu sprzed pięciu lat to recepta, której oczekiwali gracze.
Kupno karty graficznej w sensownej cenie z tygodnia na tydzień jest coraz większym wyzwaniem – portfolio GPU dostępnych w sklepach ustawicznie się kurczy, ceny idą w górę, a widoki na poprawę sytuacji są raczej marne. Na horyzoncie nie widnieją bowiem żadne istotne premiery, jeśli chodzi o nowe GPU.
RTX 3060 z 2021 roku powróci do sprzedaży?
Mimo to Nvidia ma plan na to, by powstrzymać niekorzystny rozwój sytuacji na rynku kart graficznych – przynajmniej częściowo. W jaki sposób? No cóż – nie jestem przekonany, czy akurat taki pomysł przypadnie do gustu graczom. Koncern pod kierownictwem Jensena Huanga chce bowiem przywrócić do żywych kartę sprzed 5 lat.

A mowa o GeForce RTX 3060, a więc wciąż bardzo popularne GPU, co potwierdza chociażby najnowsza ankieta sprzętowa od Steam. Ten układ znajduje się na piątym miejscu na liście popularności, znajdując się w aż 4,6% komputerów ankietowanych graczy. Już niebawem ta popularność może się zwiększyć.
Zaskakujący ruch, który ma zwiększyć stabilność na rynku
Już w tym miesiącu GeForce RTX 3060 może bowiem powrócić do powszechnej sprzedaży. Nie wiadomo niestety, w którym wariancie – warto bowiem pamiętać, że GPU pojawiło się w sklepach w dwóch wersjach: z 8 lub 12 GB VRAM typu GDDR6. Oczywiście znacznie bardziej oczekiwany jest ten drugi scenariusz.
fot. Nvidia
Karta ma być produkowana z wykorzystaniem procesu produkcyjnego 8 Nm od Samsunga, a na co możemy liczyć w kwestii wydajności? RTX 3060 powinien oferować osiągi na poziomie 70-75 proc. możliwości GeForce RTX 5060. Wciąż możemy więc liczyć na zabawę w FullHD w sensownych detalach.
Potencjalny sukces zmartwychwstałego GPU od Nvidii zależy oczywiście od sensownej ceny – tak naprawdę ciężko w obecnych warunkach przewidzieć, ile mógłby kosztować GeForce RTX 3060, ale wydaje się, że musi być to kwota oscylująca wokół 1000 złotych. Cóż – czekamy zatem na potwierdzenie tych rewelacji, które dla wielu mogą brzmieć po prostu zaskakująco.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz