Ford zaprezentował elektrycznego Transita City. To budżetowa konstrukcja, która ma obniżyć koszty firm kurierskich nawet o 40%.
Amerykański koncern Ford zaprezentował zupełnie nowy model dostawczaka, który ma ułatwić firmom poruszanie się po mieście. Transit City to bezpośrednia odpowiedź na ciągle rosnące ceny paliw i droższą ofertę konkurencji.
Pojazd został zaprojektowany z myślą o maksymalnej prostocie i redukcji kosztów. Ze słów głównego inżyniera wynika, że w tym wozie dostajemy po prostu tylko to, co jest faktycznie niezbędne do ciężkiej pracy.
Transit City to dostawczak idealny na miasto
Wygląda na to, że nie rzuca on słów na wiatr. Sercem nowego Forda Transita jest litowo-żelazowo-fosforanowy akumulator (LFP) o pojemności 56 kWh. Z informacji podanych przez producenta wynika, że taka konfiguracja zapewni zasięg do 254 kilometrów na jednym ładowaniu.
Chociaż na pierwszy rzut oka wynik ten może wydawać się skromny, to jednak statystyki producenta pokazują brutalną prawdę. Z przeanalizowanych danych wynika, że zdecydowana część kurierów i dostawców w miastach pokonuje w ciągu dnia dystans poniżej 110 kilometrów.
Zastosowanie ogniw LFP ma także ogromną zaletę przy częstym ładowaniu prądem stałym. Uzupełnienie energii od 10 do 80% potrwa zaledwie około 30 minut, co jest idealnym scenariuszem na podładowanie auta podczas przerwy.
Ford postawił wszystko na jedną kartę
Transit City jest napędzany silnikiem elektrycznym o mocy 110 kW (około 150 KM), który przenosi moment obrotowy na przednią oś. Ma to zapewnić cichą i niezwykle płynną jazdę, a także świetną dynamikę przy pełnym załadunku.
Zastąpienie silnika diesla prostszym układem elektrycznym oznaczać będzie również spore oszczędności. Firma zapewnia, że mniejsza liczba części ruchomych zredukuje koszty serwisowania o około 40% w stousnku do wariantów spalinowych.
Amerykański producent zdecydował się na nietypowy, ale bardzo opłacalny dla klienta krok. Z konfiguratora zniknęła długa lista płatnych dodatków. Oznacza to, że w nowym Fordzie niemal wszystko dostaniemy w standardzie. Każdy model opuszczający salon będzie fabrycznie wyposażony m.in. w 12-calowy ekran, adaptacyjny tempomat, kamerę cofania oraz system automatycznego hamowania awaryjnego.
Kiedy zobaczymy Forda Transita City na drogach?
Wygląda na to, że na pojawienie się pierwszych egzemplarzy Forda Transita City nie trzeba będzie długo czekać. Zbieranie zamówień na nowego elektryka rozpocznie się już w drugim kwartale 2026 roku, a pierwsze gotowe sztuki wyjadą na europejskie ulice pod koniec roku.
Źródło: Ford
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz