fot. Harrison Broadbent | Unsplash
Widmo podwyżek cen pamięci RAM napędziło sprzedaż komputerów w pierwszym kwartale 2026 roku. Analitycy przewidują, że pamięć RAM podrożeje o kolejne 60 procent.
Na rynku komputerów osobistych doszło do paradoksalnej sytuacji. Mimo trwającego kryzysu i niedoboru pamięci operacyjnej, pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł producentom niespodziewany wzrost sprzedaży. Według najnowszych danych rynkowych, klienci w panice przed nadciągającymi podwyżkami ruszyli do sklepów, by zaktualizować swój sprzęt lub kupić nowe urządzenia.
Konsumenci i firmy obawiają się, że wkrótce zderzą się z tzw. „ścianą cenową”. Eksperci przewidują, że z powodu pogłębiających się niedoborów na rynku, ceny modułów RAM mogą w najbliższym czasie poszybować w górę o zawrotne 60 procent. To bezpośrednio przełoży się na drastyczny wzrost kosztów gotowych zestawów PC oraz laptopów.
Głównym winowajcą obecnej sytuacji jest gigantyczny boom na sztuczną inteligencję. Najwięksi producenci pamięci, tacy jak Samsung, SK Hynix czy Micron, przestawili swoje linie produkcyjne na tworzenie wysokomarżowych modułów HBM (High Bandwidth Memory). Są one masowo wykupywane przez korporacje technologiczne na potrzeby potężnych centrów danych i serwerów obsługujących modele AI.
Efekt jest łatwy do przewidzenia. „Zwykłej” pamięci DDR5 dla konsumentów i mniejszych producentów sprzętu zaczyna brakować. Podaż nie nadąża za popytem, co nieuchronnie winduje ceny w górę. Co gorsza, analitycy z firmy TeamGroup ostrzegają, że produkcja dogoni rynkowe zapotrzebowanie najwcześniej w 2027 roku.
Sytuacja jest na tyle poważna, że zaczyna wpływać na to, co gracze montują w swoich komputerach. Marcowe ankiety sprzętowe Steam pokazują wyraźny trend spadkowy dla konfiguracji z 32 GB RAM-u. Z powodu zaporowych cen, użytkownicy zmuszeni są do kompromisów i coraz chętniej wracają do zestawów wyposażonych w 16 GB pamięci operacyjnej, co znów stało się najpopularniejszym standardem.
Producenci laptopów również mają związane ręce. Koszty komponentów są tak wysokie, że firmy pokroju Lenovo muszą opóźniać premiery nowych urządzeń, a inni wprost zapowiadają podwyżki cen rzędu 20 procent względem ubiegłorocznych modeli.
Z mojej perspektywy to najgorszy możliwy moment na składanie nowego komputera lub wymianę laptopa. Przez ostatnie dwa lata cieszyliśmy się bajecznie tanimi pamięciami RAM i dyskami SSD, a teraz przez korporacyjny wyścig w zbrojenia AI, zwykły gracz znowu dostaje rykoszetem po portfelu. Jeśli ktoś zdążył kupić 32 GB DDR5 na przełomie 2024 i 2025 roku, zrobił interes życia. Reszcie pozostaje zacisnąć zęby lub przeczekać ten sztucznie napompowany kryzys do 2027 roku.
Źródło: Notebookcheck.net
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…
HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…