>
Kategorie: GryNewsy

Ghost of Yōtei i Wolverine bez szans na pecetowy port? Były szef PlayStation zdradza przyszłość gier na PC

Były szef PlayStation uspokaja: porty gier z PS5 na PC będą kontynuowane. Rosnące koszty produkcji gier AAA wymuszają jednak strategię multiplatformową.

Shuhei Yoshida, były szef PlayStation Studios, wypowiedział się na temat przyszłości pecetowych portów z PS5. Jego zdaniem czasy zamykania gier wyłącznie na jednej konsoli odchodzą w zapomnienie. Podczas festiwalu ALT Games w Australii zaznaczył, że ogromne koszty produkcji tytułów AAA po prostu wymuszają na twórcach strategię multiplatformową.

Yoshida, który w 2025 roku ostatecznie opuścił struktury firmy, przypomniał, jak to wyglądało za czasów PlayStation 4. Wtedy wewnętrznie mocno sprzeciwiano się przenoszeniu hitów z konsol na komputery osobiste. Jednak stale rosnące budżety sprawiły, że otwarcie się na nową, znacznie szerszą publiczność stało się dla Sony niezwykle kuszące.

Przyszłość hitów single-player

Słowa Yoshidy stoją w opozycji do niedawnych doniesień dziennikarza Jasona Schreiera z Bloomberga. Według jego źródeł platforma Steam doczeka się mniejszej liczby nowych gier od Sony. Głośne projekty dla pojedynczego gracza, takie jak Ghost of Yōtei, Marvel’s Wolverine czy Saros, rzekomo mogą w ogóle nie doczekać się konwersji na blaszaki.

Pewniakiem na rynku PC mają być za to produkcje stawiające na rozgrywkę wieloosobową (live-service). Mimo tych pesymistycznych prognoz, Yoshida uważa, że nadchodzące gry single-player z czasem i tak trafią na PC. Zaznacza jednak stanowczo, że z pewnością nie będą to premiery równoczesne z wersją konsolową.

fot. Horizon Zero Dawn

Słaba sprzedaż portów?

Warto zaznaczyć, że obecna strategia Sony nie jest idealna. Choć Yoshida z dużym optymizmem patrzy na pecetowe porty, inne raporty wskazują na niezadowalającą sprzedaż ostatnich konwersji. Według danych z agencji Alinea Analytics, zainteresowanie grami Japończyków na Steamie znacząco spadło w porównaniu do debiutów takich hitów jak God of War czy Horizon: Zero Dawn.

Oznacza to, że przed włodarzami PlayStation stoi spore wyzwanie biznesowe. Z jednej strony potrzebują oni zysków z komputerów, aby łatać potężne dziury budżetowe. Z drugiej,  gracze pecetowi wydają się coraz mniej zainteresowani kupowaniem starszych, wydawanych po długim czasie gier w wysokiej cenie.

fot. Marvel’s Spider-Man

Brak portów na PC to strzał w kolano

Osobiście uważam, że całkowite zamknięcie się Sony na rynek PC byłoby dzisiaj strzałem w kolano. Budżety gier puchną w zastraszającym tempie i ignorowanie tak gigantycznej bazy graczy, jaką posiada Steam, to czyste szaleństwo.

Owszem, premiery „day one” w przypadku wielkich gier fabularnych mogą jeszcze długo pozostać strefą naszych marzeń, ale ostatecznie księgowość musi się zgadzać. Nawet przy wciąż spadającej sprzedaży portów, jest to dla Sony dodatkowy zarobek z produktu, który na konsolach najpewniej zdążył już na siebie wcześniej zarobić.

Źródło: Back Pocket

Marcin Nic