fot. TheRegisti / Unsplash
Unia Europejska wprowadza obowiązek ładowania USB-C w nowych laptopach do 100 W. To wygoda dla użytkowników i kolejny cios w kablowy bałagan.
To historyczny moment dla wszystkich osób, które zmagają się z plątaniną kabli pod biurkiem. Unia Europejska konsekwentnie realizuje swój plan standaryzacji sprzętu elektronicznego. Tym razem na celownik wzięto komputery przenośne.
Zgodnie z wchodzącymi w życie nowymi regulacjami, wszystkie nowe laptopy sprzedawane na terytorium UE muszą wspierać ładowanie za pomocą standardu USB-C. Ograniczenie to dotyczy urządzeń, których zapotrzebowanie na moc nie przekracza granicy 100 watów (czyli większości maszyn biurowych, ultrabooków oraz lekkich laptopów multimedialnych).
Cel tej unijnej dyrektywy jest niezwykle prosty. Po pierwsze – wygoda konsumentów. Koniec z nerwowym poszukiwaniem specyficznego, „okrągłego” zasilacza dedykowanego tylko jednemu konkretnemu modelowi Della czy Asusa. Od teraz ten sam kabel, którym ładujesz smartfona czy słuchawki, bez problemu zasili Twojego laptopa.
Po drugie – ekologia. Standaryzacja ma drastycznie ograniczyć produkcję tak zwanych elektrośmieci. Dzięki możliwości wykorzystania jednej ładowarki do wielu urządzeń, kupowanie nowych, dedykowanych zasilaczy przy wymianie sprzętu stanie się całkowicie zbędne.
Warto jednak zaznaczyć, że przepisy mają swoje oczywiste, podyktowane fizyką ograniczenia. Laptopy gamingowe oraz potężne mobilne stacje robocze, które do stabilnej pracy i zasilania kart graficznych wymagają mocy przekraczającej próg 100 W (często sięgającej 230-330 W), wciąż będą mogły korzystać z własnych, autorskich rozwiązań zasilających.
Jako osoba, która często podróżuje i w torbie nosi smartfona, słuchawki, powerbanka i laptopa biurowego, nie potrafię opisać swojej radości. Konieczność taszczenia wielkiej „cegły” z unikalnym wtykiem zasilania tylko po to, by podładować ultrabooka (który i tak pobiera raptem 45-60W) to w 2026 roku kompletny absurd.
Unia Europejska może mieć na swoim koncie sporo dyskusyjnych pomysłów, ale wymuszenie standardu USB-C, najpierw na Apple, a teraz na producentach komputerów, to prawdopodobnie najbardziej prokonsumencka dyrektywa technologiczna ostatniej dekady. Oby jak najszybciej opracowano standardy zasilania, które pozwolą wyrzucić okrągłe wtyczki również z tych najcięższych, gamingowych potworów.
Źródło: RTE
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Do oferty chińskiej marki Chery trafia nowy, kompaktowy samochód elektryczny zaprojektowany głównie pod kątem jazdy…
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…