fot. Possessed Photography / Unsplash
Fikcyjne moduły pamięci DDR5, wyposażone w plastikowe chipy i wadliwe obwody, zalewają rynki azjatyckie. PC-towcy muszą uważać na podejrzane oferty.
Spis treści
Rynek pamięci RAM przeżywa podwójny kłopot. Z jednej strony ceny DDR5 nieustannie rosną, z drugiej – na azjatyckich rynkach pojawia się coraz więcej kości, które wyglądają jak prawdziwe moduły, ale nimi nie są. Dosłownie.
Użytkownicy z Japonii i Chin coraz częściej donoszą o falsyfikatach, których wnętrze po rozkręceniu ujawnia szokującą zawartość – zamiast sprawnych układów DRAM-owych znajdują się zwykłe kawałki plastiku lub puste płytki drukowane. Nie ma tam dosłownie nic, co mogłoby działać.
Jeden z japońskich użytkowników serwisu X opisał swoje doświadczenia z 16-gigabajtowym modułem DDR5 SO-DIMM, który rzekomo miał pochodzić od Samsunga. Po bliższym zbadaniu okazało się, że kość była podróbką. Co wzbudziło podejrzenie użytkownika? Złote styki i zaokrąglone krawędzie a także same zamontowane chipy, które nie pochodziły od Samsunga, a od SK Hynix.
Fałszywki można było kupić na różnych serwisach aukcyjnych za ok. 12 845 jenów (około 85 dolarów). Poniżej przedstawiony sprzedawca otwarcie zaznaczał, że towar jest „uszkodzony” i nie przyjmuje zwrotów. Już to samo w sobie powinno być sygnałem alarmowym dla każdego kupującego.
To nie jest odosobniony przypadek. Podróbki GPU i dysków Samsunga od dłuższego czasu krążą po internetowych platformach sprzedażowych. Oszuści kupują rozmontowane płytki z azjatyckich rynków i sprzedają je jako w pełni sprawne karty graficzne, trafiające potem nawet do firm zajmujących się sztuczną inteligencją, gdzie są montowane w serwerowych konfiguracjach dwuslotowych.
Rosnące ceny komponentów PC tylko napędzają ten proceder. Im droższe oryginały, tym bardziej opłacalne staje się produkowanie taniej atrapy i sprzedawanie jej jako „prawdziwy sprzęt z okazji”.
Dla doświadczonych składaczy PC rozpoznanie podróbki to kwestia chwili. Dla przeciętnego użytkownika jest misja niemal niemożliwa, ponieważ często bez rozkręcenia obudowy nie widać, co jest w środku, a pierwsze „testy” polegają jedynie na tym, że komputer po prostu się nie uruchamia.
Dlatego jeśli kupuje się jakąkolwiek część używaną, należy sprawdzić wiarygodność sprzedawcy, jego historię transakcji i opinie kupujących. Najlepiej kupować wyłącznie od zaufanych dystrybutorów lub autoryzowanych sklepów.
To jedna z tych wiadomości, która wywołuje mieszankę złości i niedowierzania. Plastik zamiast DRAM-u to już nie tylko zwykłe oszustwo, to czysta zuchwałość. Rynek komponentów PC od dawna boryka się z falą podróbek, ale sięganie po tak prymitywne metody fałszowania pokazuje, że szybko nie odpuści.
Szczególnie w momencie, gdy ceny RAM-u poszybowały do poziomu, przy którym większość użytkowników szuka „okazji”. A właśnie wtedy najłatwiej wpaść w pułapkę.
Źródło: WCCFTech
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Miliony komputerów z systemami Windows 10 i Windows 11 mogą stracić dostęp do aktualizacji. Microsoft…
Osoby polujące na tani, ale sensowny komputer rowerowy w ostatnich tygodniach mają naprawdę spory wybór.…
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…