fot. OC3D
Thermaltake po raz kolejny zaskakuje innowacjami. Firma pokazała pierwszą konsumencką obudowę, która bez problemu pomieści dwa kompletne komputery.
Rozwiązania typu „dual-system”, czyli obudowy mieszczące w sobie podzespoły dla dwóch różnych zestawów PC, znane są na rynku od lat. Do tej pory jednak były to głównie potężne, mało estetyczne szafy serwerowe lub stacje robocze przeznaczone do specjalistycznych zastosowań w firmach. Firma Thermaltake postanowiła zburzyć ten schemat i zapowiedziała model CAPO X, który przenosi to rozwiązanie na rynek konsumencki.
Zgodnie z informacjami z serwisu VideoCardz, CAPO X to „bunkier dla komputerów” zaprojektowany z myślą o graczach, twórcach, czy np. osobach streamujących, które często używają osobnego PC do grania i oddzielnego do nadawania w sieci. Konstrukcja wspiera jednoczesny montaż dwóch płyt głównych w standardzie mATX (Micro-ATX), zapewniając im pełną niezależność zasilania oraz chłodzenia.
Co ważne, inżynierom udało się zamknąć to wszystko w bryle, która wygląda nowocześnie. Obudowa została wyposażona w piękną, jednoelementową szybę z hartowanego szkła. Jest ona zagięta i płynnie przechodzi z panelu przedniego na boczną ścianę bez żadnych widocznych, psujących estetykę połączeń ramy czy śrub.
Na stoisku podczas targów Computex firma pokazała dwa zestawy demonstracyjne. Białe demo zawierało dwa wysokiej klasy systemy Micro-ATX, każdy z kartą graficzną z serii RTX 50 i chłodzeniem AIO 360 mm. Czarny zestaw prezentował pełne chłodzenie cieczą z dwoma niezależnymi obiegami, rezerwuarami, radiatorami i blokami wodnymi.
Thermaltake podał, że CAPO X trafi do sprzedaży w tym miesiącu w cenie 189,99 USD, czyli około 700 złotych. Jak więc widać cena za samą obudowę nie jest szczególnie wygórowana. Schody zaczną się w momencie kupowania podzespołów potrzebnych do złożenia dwóch komputerów.
Przyznam szczerze, że moja pierwsza reakcja na obudowę CAPO X to: „na co to komu”, a chwilę później po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że zwariowany pomysł Thermaltake ma jednak sens. Zawsze przerażała mnie perspektywa trzymania dwóch osobnych skrzynek pod i tak już zagraconym biurkiem, a tu proszę, dostajemy wszystko ładnie zamknięte w jednej, aczkolwiek nieco sporej bryle.
Martwi mnie tu w zasadzie tylko jedna kwestia: temperatury. Schłodzenie dwóch pracujących maszyn w jednym, wspólnym środowisku to nie lada wyzwanie technologiczne. Jeśli jednak Thermaltake zadbał o odpowiedni przewiew i solidne wentylatory, to szykuje się prawdziwy rynkowy hit dla najbardziej wymagających!
Źródło: VideoCardz
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.