fot. Decathlon
Decathlon odświeża popularny rower elektryczny Van Rysel E-GRVL AF HD. Nowa wersja dostała mocniejszy silnik Mahle X30 i zachowała cenę.
Decathlon postanowił nieco zmodyfikować swoją propozycję w segmencie e-graveli i bez większego rozgłosu zaktualizował model Van Rysel E-GRVL AF HD. Najważniejszą zmianą jest zastąpienie dotychczasowego silnika Mahle X35 nowszą jednostką Mahle X30.
Choć na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka, nowy napęd ukryty w tylnej piaście generuje 45 Nm momentu obrotowego, w porównaniu do 40 Nm u poprzednika. Te dodatkowe 5 Nm to odczuwalny atut, szczególnie na trudniejszych, stromych podjazdach, gdzie wsparcie silnika jest najbardziej potrzebne. Moc nominalna pozostała na poziomie 250 W.
Nowy napęd ma też przewagę tam, gdzie wspomaganie się wyłącza. X30 korzysta ze zoptymalizowanej architektury wewnętrznej, redukującej opory, gdy wspomaganie jest wyłączone lub powyżej regulaminowych 25 km/h.
To szczególnie ważne w tym typie roweru. Na gravelu sporo jeździ się bez wspomagania — na szybkich, płaskich odcinkach silnik milczy, więc mniejsze opory przekładają się wprost na komfort i tempo jazdy.
W kwestii zasilania Decathlon zdecydował się pozostawić sprawdzone rozwiązanie. Nowy Van Rysel wciąż jest wyposażony w akumulator o pojemności 250 Wh, zintegrowany w dolnej rurze ramy. Według deklaracji producenta ma to wystarczyć na przejechanie do 100 kilometrów, choć to oczywiście wartość maksymalna i uzależniona od wybranego poziomu asysty.
Reszta osprzętu również nie uległa zmianie. Rower nadal korzysta z napędu SRAM Apex XPLR 1×12, posiada aluminiową ramę, karbonowy widelec i opony o szerokości 45 mm, co czyni go wszechstronną maszyną na asfalty i szutry.
Najlepszą wiadomością dla potencjalnych kupców jest to, że wraz z mocniejszym silnikiem nie przyszła podwyżka ceny. Zaktualizowany model wciąż kosztuje 12 899,00 zł, co stanowi solidną ofertę w tej klasie rowerów. Nowy e-gravel jest już dostępny na polskim rynku, w rozmiarach od XS do XXL.
Lubię takie aktualizacje, bo są uczciwe wobec klienta. Decathlon mógł podbić cenę pod pretekstem „nowej generacji”, a zamiast tego dorzucił mocniejszy silnik, zostawiając metkę bez zmian. 5 Nm więcej momentu i niższe opory w kwocie 12 899,00 zł to po prostu dobry zakup i trudno mieć co do tego zastrzeżenia.
Doceniam też filozofię stojącą za tym rowerem. W świecie elektrycznych graveli z silnikami 70-85 Nm i wielkimi bateriami Van Rysel świadomie idzie pod prąd, stawiając na lekkość i wspomaganie „w razie potrzeby”. To podejście dla osób, które wciąż chcą czuć, że jadą rowerem, a nie skuterem, a takich rowerzystów jest sporo.
Źródło: Decathlon
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Flagową propozycją polskiej marki Overfly Bike z siedzibą w Raszynie na sezon 2027 jest bardzo…
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…
HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…