fot. Rockstar Games
Rockstar Games odkrył karty przed startem przedsprzedaży GTA 6. Poznaliśmy oficjalne ceny gry oraz zaskakujący fakt – pudełkowe wydanie na premierę nie będzie zawierać fizycznej płyty z grą.
Koniec wielomiesięcznych domysłów – Take-Two i Rockstar Games oficjalnie potwierdzili cennik najgorętszej gry dekady. Standardowe wydanie Grand Theft Auto VI zostało wycenione na 349 zł. Dla bardziej wymagających graczy przygotowano edycję Ultimate Edition w cenie 469 złotych.
Bogatsza edycja Ultimate zaoferuje dostęp do ekskluzywnych pojazdów, unikalnego uzbrojenia oraz specjalnych strojów dla Jasona i Lucii. Ponadto do każdego zamówienia (niezależnie od edycji) dołączony zostanie miesięczny, darmowy dostęp do subskrypcji GTA+, oferującej bonusy w GTA Online.
Prawdziwą burzę wywołała jednak decyzja dotycząca wydań fizycznych. Rockstar potwierdził, że wersje pudełkowe GTA 6 nie będą posiadały płyty z grą na premierę. W plastikowym opakowaniu znajdziemy jedynie kod do pobrania gry ze sklepu cyfrowego. Puste pudełka mają trafić na półki sklepowe już 12 listopada, na tydzień przed debiutem gry, by umożliwić wcześniejsze pobranie ogromnych plików.
Taki ruch tłumaczy się „walką z przeciekami”, by nikt nie mógł odpalić gry przed planowanym, wspólnym dla wszystkich startem. Choć fizyczne nośniki rzekomo mogą pojawić się na rynku w późniejszym terminie, np. w 2027 roku, na premierę kolekcjonerzy muszą zadowolić się kodem w pudełku.
Mimo wysokich cen startowych i jawnego niezadowolenia z dystrybucji zwykłego kodu wewnątrz pudełka, branżowi eksperci zachowują pełen spokój. Ich zdaniem brak nośnika nie wpłynie na pozycję Rockstar Games.
Analitycy w swoich rynkowych wypowiedziach stanowczo zakładają, że GTA 6 i tak zaliczy gigantyczną sprzedaż już w samym dniu premiery, z miejsca deklasując dotychczasowe rekordy w całej branży rozrywkowej.
Cena 350 złotych za podstawową wersję nie jest dziś w branży niczym nadzwyczajnym, jednak brak płyty w pudełku to bolesny cios dla kolekcjonerów. Kupowanie plastikowego opakowania, w którym znajduje się wyłącznie karteczka z kodem, kompletnie mija się z ideą posiadania gry na własność.
Rozumiem argument o walce z przedpremierowymi wyciekami, ale Rockstar ponownie udowadnia, że przy ich pozycji na rynku mogą dyktować graczom najtwardsze warunki, a ci i tak tłumnie ustawią się w kolejkach po własny egzemplarz.
Źródło: Rockstar Games
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…
HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…
Duży wyciek zestawów LEGO 2027 ujawnił plany duńskiego producenta. W planach są serie Pokémon, Harry…