fot. Rockstar Games
Niektórzy sprzedawcy gier stanowczo odmawiają wprowadzania GTA 6 do swojej oferty. Powodem jest brak fizycznej płyty w tak zwanym „pudełkowym” wydaniu gry.
Jak informuje serwis IGN, decyzja Rockstar Games o pozbawieniu fizycznego wydania Grand Theft Auto VI klasycznej płyty wywołała spore poruszenie. Okazuje się, że na ten krok głośno zareagowali nie tylko oburzeni gracze, ale również niektórzy sprzedawcy detaliczni.
Dwa niezależne sklepy z grami wideo – kanadyjskie Video Games Plus (VGP) oraz amerykańskie Loot Box Gaming (LBG) – oficjalnie ogłosiły, że nie będą sprzedawać pudełkowej wersji GTA 6. Oba podmioty odmówiły wprowadzenia gry do swojej oferty, tłumacząc to chęcią ochrony tradycyjnych, fizycznych nośników i praw konsumentów do posiadania gier na własność.
Przedstawiciele Video Games Plus wyjaśnili, że od blisko 40 lat wspierają fizyczne media i w ramach swojej polityki nie sprzedają żadnych produktów konsolowych, które zawierają w pudełku wyłącznie cyfrowy kod do pobrania. Sklep zaznacza, że nie jest to bezpośredni atak na firmę Rockstar, ale trzymanie się własnych, wieloletnich zasad.
Z kolei Loot Box Gaming poszło w swojej komunikacji o krok dalej. Przedstawiciele tego amerykańskiego sklepu stwierdzili wprost, że jeśli produkt nie szanuje konsumentów wydających swoje ciężko zarobione pieniądze, to oni nie mają zamiaru wciskać im pustego opakowania i na tym zarabiać.
Bojkot mniejszych sprzedawców ma nie tylko podłoże ideologiczne, ale i biznesowe. Dla niezależnych sklepów z grami obrót używanymi tytułami (skup i odsprzedaż) jest kluczowym elementem utrzymania się na rynku. Gra bez płyty po wykorzystaniu kodu traci 100% swojej wartości i nie może wrócić do obiegu, co całkowicie zabija rynek wtórny i odcina mniejszych graczy od przychodów.gtaboom
Oczywiście bojkot ze strony dwóch niezależnych dystrybutorów nie wpłynie na globalną sprzedaż największego hitu tej dekady. Wielkie sieci handlowe, takie jak GameStop, Best Buy czy Amazon, z pewnością nie zrezygnują ze sprzedaży pudełek z cyfrowymi kodami. Mimo to, bunt mniejszych sprzedawców to mocny, symboliczny sygnał sprzeciwu wobec nowych standardów na rynku.
Premiera Grand Theft Auto VI została zaplanowana na 19 listopada, jednak te nietypowe pudełka trafią w ręce nabywców już 12 listopada. Zapewni to graczom czas na pobranie gigantycznej ilości danych z sieci, zanim serwery zostaną oficjalnie uruchomione przez deweloperów.
Zgadzam się w stu procentach ze stanowiskiem obu bojkotujących sklepów. Przejście na cyfrową dystrybucję jest w dzisiejszych czasach nieuniknione, ale wciskanie nam w sklepach plastikowych opakowań, w których znajduje się zaledwie karteczka z jednorazowym kodem, zakrawa o marketingowy absurd. Za 80 dolarów gracze powinni otrzymać pełnoprawny nośnik, który później mogliby pożyczyć znajomemu lub po prostu odsprzedać.
Oczywiście rozumiem argumenty wydawcy o obawach przed wyciekiem, jednak jako gracz uważam, że ten niebezpieczny trend ostatecznie zabije ideę budowania fizycznych kolekcji. Należą się ogromne brawa dla VGP i LBG za to, że nie ugięły się przed tak potężną korporacją w imię swoich wartości!
Źródło: IGN
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Zestaw LEGO Panorama uniwersum Marvela zadebiutuje 1 stycznia 2027 r. Konstrukcja z figurką Galactusa trafiła…
Sony chce stopniowo odchodzić od gier na płytach, ale gracze mają inne zdanie. Najnowsze wyniki…
Popularność rowerów elektrycznych w Europie stale rośnie, ale wraz z tym zjawiskiem pojawia się kolejne.…
Kultowy RTS powraca w udoskonalonej formie. Twierdza: Edycja ostateczna kosztuje na Steam zaledwie 19,71 zł,…
HP OmniBook Ultra 16 to laptop, który imponuje już samą specyfikacją. Nawet 128 GB RAM,…
Duży wyciek zestawów LEGO 2027 ujawnił plany duńskiego producenta. W planach są serie Pokémon, Harry…